Reklama

19 kandydatów i nikt nie dostał pracy. Browar B. we Włocławku ogłosi nowy nabór

Browar B. poszukiwał specjalisty ds. animacji i edukacji kulturalnej z szerokimi kompetencjami i dużą dyspozycyjnością. Choć zgłosiło się 19 osób, a 12 zakwalifikowano do rozmów, żadna nie spełniła oczekiwań.

Do 28 maja 2026 roku Centrum Kultury „Browar B.” we Włocławku czekało na kandydatów zainteresowanych pracą na stanowisku specjalisty ds. animacji i edukacji kulturalnej. Chętnych nie brakowało. Dokumenty złożyło 19 osób, a 12 z nich przeszło do kolejnych etapów rekrutacji.

2 lipca pojawiła się oficjalna informacja o wyniku naboru. I tu niespodzianka – nie wybrano żadnego kandydata.

Co sprawiło, że mimo 19 zgłoszeń i 12 przeprowadzonych rozmów kwalifikacyjnych stanowisko pozostało nieobsadzone? Zapytaliśmy o szczegóły dyrekcję Centrum Kultury „Browar B.”.

Reklama

Szukali pracownika na pełny etat. Zgłosiło się 19 osób

Nabór dotyczył stanowiska specjalisty ds. animacji i edukacji kulturalnej. Browar B. oferował umowę o pracę na pełny etat, a dokumenty można było składać do 28 maja, do godz. 15.30, w siedzibie instytucji przy ul. Łęgskiej 28.

Zainteresowanie było całkiem spore. Do rekrutacji przystąpiło 19 kandydatów. Wymagania formalne spełniło 12 osób i wszystkie zostały zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne oraz zakwalifikowane do kolejnych etapów.

Mimo to umowy z nikim nie podpisano.

– Po przeanalizowaniu dokumentów aplikacyjnych oraz wyników rozmów kwalifikacyjnych uznano, że żaden z kandydatów nie spełnił w wystarczającym stopniu całości oczekiwań związanych ze stanowiskiem – wyjaśnia Lidia Piechocka-Witczak, dyrektor Centrum Kultury „Browar B.” we Włocławku.

Reklama

Wymagania? Lista była długa

Patrząc na ogłoszenie o pracę, widać, że Browar B. szukał osoby do dość szerokiego zakresu zadań. Nie chodziło wyłącznie o prowadzenie zajęć czy organizację wydarzeń.

Kandydat miał mieć wyższe wykształcenie, doświadczenie w promocji, umieć prowadzić media społecznościowe i przygotowywać krótkie materiały marketingowe. Wymagano też samodzielności, kreatywności, dobrej organizacji oraz umiejętności pracy w zespole.

Do tego dochodziło zainteresowanie historią. Jednym z zadań miało być wyszukiwanie i opracowywanie materiałów dotyczących historii browaru rodziny Bojańczyków, a następnie ich promocja i upamiętnianie.

Reklama

Pracownik miał również organizować wydarzenia kulturalne, przygotowywać treści promocyjne, współpracować przy wystawach i przedsięwzięciach artystycznych oraz pełnić dyżury. W ogłoszeniu zaznaczono wprost, że praca obejmuje dni powszednie oraz weekendy.

– Praca w Centrum Kultury wymaga wielu predyspozycji oraz dyspozycyjności czasowej, znacznie większej niż w innych podmiotach, oraz samodzielności organizacyjnej – mówi Lidia Piechocka-Witczak.

Kandydaci musieli pokazać, co potrafią

Samo CV i rozmowa nie wystarczały. W trakcie rekrutacji pojawiły się również zadania praktyczne.

Reklama

– Bardzo ważne były poza tym umiejętności, które sprawdzaliśmy poprzez zadania praktyczne przy naborze – przekazuje Lidia Piechocka-Witczak.

Przy wyborze liczyły się również predyspozycje do pracy zespołowej, sposób komunikowania się oraz umiejętność odnalezienia się w specyfice i dynamice zespołu.

Ostatecznie żadna z 12 osób, które przeszły formalną weryfikację i rozmowy, nie została zatrudniona.

Najniższa krajowa. Dyrektor przyznaje, że wynagrodzenie mogło mieć znaczenie

W tym naborze uwagę zwraca jeszcze jeden punkt. Przy szerokim zakresie obowiązków wynagrodzenie zasadnicze określono na poziomie najniższej krajowej. Dodatkowo pracownik mógł otrzymywać dodatek stażowy zależny od udokumentowanego stażu pracy.

Reklama

Zapytaliśmy więc wprost, czy wysokość pensji mogła wpłynąć na zainteresowanie ofertą albo sam przebieg rekrutacji.

Poziom wynagrodzenia proponowany w ogłoszeniu mógł mieć wpływ na zainteresowanie ofertą, ale te wielkości warunkuje budżet, którym dysponujemy – odpowiada Lidia Piechocka-Witczak, dyrektor Centrum Kultury „Browar B.”.

Przy kolejnym naborze warunki mogą zostać ponownie przeanalizowane. Jak przekazuje dyrekcja, przy każdej rekrutacji sprawdzane są możliwości dotyczące zarówno warunków zatrudnienia, jak i wynagrodzenia.

Reklama

Praca w Browarze B. we Włocławku. Będzie kolejna rekrutacja

Nieobsadzone stanowisko nie znika z planów instytucji. Browar B. zamierza ponownie szukać pracownika, choć nie nastąpi to od razu.

– Wstępnie planujemy ogłosić nabór na początku przyszłego roku. Ewentualna informacja o kolejnym naborze zostanie opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej naszej instytucji – informuje dyrektor.

Przed kolejną rekrutacją zakres obowiązków ma zostać jeszcze raz przeanalizowany. Centrum Kultury tłumaczy to bieżącymi potrzebami i pojawianiem się nowych zadań.

Dla osób śledzących oferty pracy we Włocławku oznacza to, że temat wróci. Szczególnie zainteresowani powinni być kandydaci łączący doświadczenie w kulturze, promocji, organizacji wydarzeń i mediach społecznościowych.

Reklama

Co teraz z wydarzeniami w Browarze B.?

Na razie obowiązki trzeba wykonywać bez nowej osoby. Centrum Kultury deklaruje, że mieszkańcy i uczestnicy wydarzeń nie powinni odczuć skutków nieobsadzenia stanowiska.

– Staramy się, aby brak zatrudnienia na tym stanowisku nie miał wpływu na realizację wydarzeń i aby odbiorcy oferty Centrum Kultury nie odczuli jej negatywnych konsekwencji – podkreśla Lidia Piechocka-Witczak.

Zadania mają być na bieżąco rozdzielane pomiędzy dostępnych pracowników.

Dyrektor podziękowała także wszystkim, którzy zdecydowali się zgłosić do naboru i poświęcili czas na przygotowanie swoich kandydatur.

Reklama

Chętnych było 19, do rozmów dotarło 12. Pracownika nie znaleziono, więc poszukiwania we Włocławku jeszcze wrócą.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/08/2026 16:33
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek burczymucha - niezalogowany 2026-08-16 19:16:33

    A dyrekcja to umie formułować wymagania do konkretnego stanowiska? - Bo tu widać, że albo nie umie, albo jest toksycznym liderem wykorzystującym ludzi za najniższa krajową. Najprościej było napisać poszukujemy za najniższa krajowa niewolnika wynieś przynieś pozamiataj o każdej porze dnia i nocy. Oszczędziliby nerwów rekrutującym. Jednym słowem zenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości