27 marca po godzinie 16 strażnicy miejscy zatrzymali 35-letniego mieszkańca Włocławka, który malował graffiti przy opuszczonych posesjach przy ulicy Toruńskiej. Mężczyzna miał przy sobie składaną drabinę i puszki z farbą w sprayu. Przyznał się też do wycięcia dwóch drzew iglastych.
Do zdarzenia doszło 27 marca podczas patrolu terenów leśnych wzdłuż ulicy Toruńskiej. Strażnicy miejscy zwrócili uwagę na zaparkowany pojazd przy opuszczonych budynkach. W tym samym czasie zauważyli mężczyznę, który oddalał się w pośpiechu i po drodze wyrzucał jakieś przedmioty.
Po chwili został wylegitymowany. Okazał się nim 35-letni mieszkaniec Włocławka, właściciel zaparkowanego auta.
Mężczyzna przyznał, że malował graffiti na murze jednego z budynków i na ogrodzeniu sąsiedniej posesji. To jednak nie wszystko. Przyznał też, że wyciął dwa drzewa iglaste.
Przy 35-latku strażnicy znaleźli składaną drabinę oraz puszki z farbą w sprayu. Część była pełna, część już częściowo zużyta. Były też puste opakowania.
– Strażnicy miejscy wykonali dokumentację zdjęciową i pisemną, która zostanie przekazana Policji w przypadku zgłoszenia zniszczenia mienia przez właścicieli budynków – poinformowała Straż Miejska we Włocławku.
Na miejscu wykonano zdjęcia i sporządzono notatkę. Jeśli właściciele opuszczonych posesji zgłoszą zniszczenie mienia, sprawa trafi do policjantów.
Ulica Toruńska i okolice opuszczonych budynków od dawna przyciągają osoby, które szukają odludnych miejsc. Są stare mury, zarośla i mało świadków. Tym razem plan się nie udał.
Czy właściciele budynków zdecydują się zgłosić sprawę? To przesądzi, czy 35-latek usłyszy kolejne zarzuty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze