Reklama

Bal Kostiumowy w Smólniku – barwny karnawał w sercu gminy [ZDJĘCIA]

Są wydarzenia, które wyróżniają się przede wszystkim atmosferą – tą prawdziwą, budowaną przez ludzi, ich życzliwość i radość ze wspólnego spotkania. Dokładnie taki charakter miał Bal Kostiumowy, który 24 stycznia 2025 roku odbył się w Centrum Integracji Wiejskiej w Smólniku. Zorganizowany przez Zespół Folklorystyczny Smólnik wieczór pokazał, jak wiele dobra może dać jedna inicjatywa przygotowana z sercem i dbałością o każdy szczegół. Było ciepło, rodzinnie i wyjątkowo – jak w miejscu, gdzie wszyscy czują się u siebie. Ten bal nie tylko bawił, ale też łączył ludzi, przypominając, że w Smólniku potrafi się tworzyć piękne chwile, które zostają w pamięci na długo.

W sobotni wieczór, 24 stycznia 2025 roku, Centrum Integracji Wiejskiej w Smólniku zamieniło się w miejsce, w którym codzienność ustąpiła pola wyobraźni, a tradycja podała rękę fantazji. Tego dnia odbył się Bal Kostiumowy organizowany przez Zespół Folklorystyczny Smólnik – wydarzenie dobrze znane mieszkańcom i sympatykom zespołu, a jednak za każdym razem potrafiące zaskoczyć świeżością, energią i niezwykłą atmosferą. Smólnik znów udowodnił, że jeśli w sercach ludzi jest radość wspólnego świętowania, to nawet zimowy wieczór może rozbłysnąć jak karnawałowa gwiazda.

Już od progu czuło się, że to nie będzie zwykła zabawa. W sali mieszały się barwy, style i epoki, jakby ktoś rozlał na parkiecie paletę kolorów. Wśród gości można było dostrzec postacie bajkowe, bohaterów z dawnych lat, wytworne kreacje inspirowane historią. Jedni stawiali na humor i lekkość, inni zachwycali dopracowanym detalem, ale każdy kostium niósł ze sobą jedną wspólną wiadomość: tu liczy się pomysł, serce i odwaga, by na chwilę stać się kimś innym. Właśnie w tym tkwi magia balu kostiumowego – nie tylko w strojach, lecz w tym, jak potrafi on rozluźnić ludzi, połączyć ich śmiechem, rozmową i tańcem, jakby wszyscy znali się od lat.

Reklama

Oficjalne rozpoczęcie wieczoru miało w sobie elegancję i ciepło. Gości powitała przewodnicząca zespołu, Regina Pieczkowska, podkreślając znaczenie tej tradycji oraz to, że takie spotkania są czymś więcej niż wydarzeniem w kalendarzu. Są wspólnym rytuałem radości, chwilą oddechu i potwierdzeniem, że lokalna kultura ma siłę, by jednoczyć ludzi niezależnie od wieku czy codziennych spraw. Jej słowa wybrzmiały szczególnie mocno, bo wypływały z doświadczenia i z prawdziwej troski o to, by Smólnik nie tylko pamiętał o swoich korzeniach, ale i umiał je celebrować w nowoczesny, atrakcyjny sposób.

Ważnym momentem wieczoru była także obecność przedstawicieli władz gminy. Radne Elżbieta Sadowska, Grażyna Jakrzewska i Ewa Piekarska nie kryły uznania dla działalności Zespołu Folklorystycznego Smólnik, dziękując za jego wkład w promocję regionu i konsekwentną pracę artystyczną. W ich wypowiedziach słychać było autentyczną życzliwość i uznanie dla ludzi, którzy od lat z oddaniem budują coś trwałego. Wyrazem tej wdzięczności było przekazanie zespołowi vouchera o wartości 1000 zł – gestu symbolicznego, ale też bardzo konkretnego, bo wspierającego dalsze działania i rozwój.

Reklama

A potem zaczęło się to, na co wszyscy czekali najbardziej: muzyka, taniec i szczera radość. Bal w Smólniku ma w sobie coś, co trudno opisać jednym zdaniem. To atmosfera, w której nikt nie jest gościem „z boku”, nikt nie czuje się obcy. Przyjaciele, rodziny, sympatycy zespołu, mieszkańcy okolicznych miejscowości – wszyscy tworzyli jedną wielką, roztańczoną opowieść o wspólnocie. Śmiech mieszał się z rytmem, rozmowy przeplatały z muzyką, a parkiet co chwilę wypełniał się kolejną falą energii, podtrzymując doskonały nastrój aż do późnych godzin.

Nie sposób mówić o tym wydarzeniu bez przypomnienia, kim jest organizator tego wyjątkowego wieczoru. Zespół Folklorystyczny Smólnik powstał w styczniu 2008 roku i działa w strukturach Gminy Włocławek. Jego początki były oddolne, zrodzone z pasji mieszkańców Smólnika i pobliskich miejscowości, którzy postanowili ocalić od zapomnienia to, co najcenniejsze: regionalną pamięć, pieśń, taniec, mowę i obrzęd. To właśnie oni konsekwentnie budują markę zespołu jako kontynuatora tradycji Nadwiślańskich Kujaw Wschodnich. W swoich programach prezentują dawne zwyczaje i obrzędy, przyśpiewki, melodie, tańce oraz gwarę, a scenariusze i rekwizyty przygotowywane są z taką starannością, że widz ma wrażenie, jakby przenosił się do świata, w którym kultura ludowa nie jest muzealnym eksponatem, lecz żywą opowieścią.

Reklama

Smólnik nie jest zespołem „od święta”. To grupa aktywna, rozpoznawalna i doceniana także poza regionem. Występowała na Pomorzu, Mazowszu i Lubelszczyźnie, a także regularnie bierze udział w wydarzeniach organizowanych przez Muzeum Etnograficzne we Włocławku. Na licznych przeglądach, spotkaniach i festiwalach zdobywała nagrody i wyróżnienia, udowadniając, że tradycja może iść w parze z profesjonalizmem, a folklor – jeśli podany z wyczuciem – potrafi poruszać współczesnego odbiorcę równie mocno jak dawniej.

Bal Kostiumowy w Smólniku był więc nie tylko kolejną zimową atrakcją. Był wydarzeniem, które ma sens i smak: smak wspólnej radości, lokalnej dumy oraz kultury, która nie stoi w miejscu, lecz oddycha razem z ludźmi. W świecie, w którym coraz łatwiej o pośpiech i oddalenie, takie wieczory mają szczególną wartość. Przypominają, że bliskość można budować nie tylko słowami, ale też muzyką, tańcem, uśmiechem i tą prostą, piękną decyzją: „spotkajmy się i bądźmy razem”.

Reklama

Smólnik tej nocy błyszczał nie światłem reflektorów, ale światłem ludzi. A to światło – najcenniejsze ze wszystkich – zostaje w pamięci na długo.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/01/2026 18:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama