Reklama

Brutalny atak na sąsiada. Uderzał kijem bejsbolowym i groził nożami

W Radziejowie doszło do szokującego ataku podczas spotkania sąsiedzkiego. 53-latek zaatakował swojego sąsiada, bijąc go i uderzając kijem bejsbolowym. 36-letni mężczyzna zgłosił sprawę policji dopiero następnego dnia, obawiając się o swoje życie. Policja zatrzymała agresora, który stanie przed sądem za usiłowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Radziejowscy policjanci zatrzymali 53-letniego mężczyznę, który miał brutalnie zaatakować swojego 36-letniego sąsiada. Pokrzywdzony był bity pięściami, kopany i uderzany kijem bejsbolowym. Zgłosił sprawę dopiero następnego dnia, bo — jak wynika z policyjnych ustaleń — bał się o własne życie.

Brutalny atak podczas sąsiedzkiego spotkania

Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu w Radziejowie. Według ustaleń policji, podczas sąsiedzkiego spotkania 53-latek nagle stał się agresywny i bez powodu zaatakował 36-letniego mężczyznę.

Napastnik miał bić go pięściami, kopać oraz uderzać kijem bejsbolowym. Potem wyrzucił pokrzywdzonego z mieszkania na korytarz.

Reklama

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. 53-latek miał grozić sąsiadowi pozbawieniem życia, jeśli ten zawiadomi organy ścigania.

Pokrzywdzony zgłosił się na policję dopiero następnego dnia

Zastraszony 36-latek nie zgłosił sprawy od razu. Jak przekazano, z obawy o własne życie poszedł na policję dopiero następnego dnia.

Po jego relacji funkcjonariusze od razu podjęli działania. Policjanci pojechali do miejsca zamieszkania podejrzanego i tam go zatrzymali.

Na miejscu kryminalni zabezpieczyli materiał dowodowy. Wśród zabezpieczonych przedmiotów były kij bejsbolowy oraz noże, którymi — według ustaleń — miał grozić napastnik.

Reklama

53-latek usłyszał zarzuty

Zebrane dowody pozwoliły prokuratorowi na przedstawienie zatrzymanemu zarzutów. Chodzi o usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowanie gróźb karalnych.

Wobec podejrzanego zastosowano dozór prokuratorski, a także zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym.

Za te przestępstwa Kodeks karny przewiduje karę od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

Sprawa trafiła w ręce śledczych, a 36-latek został objęty ochroną przed kontaktem z podejrzanym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/06/2026 13:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości