Dwóch mężczyzn podjechało pod remizę OSP w Mokowie białym busem i ukradło zgromadzone elektroodpady warte około 4 tysięcy złotych. Szybka reakcja dzielnicowych Komendy Powiatowej Policji w Lipnie pozwoliła na zatrzymanie 39- i 42-latka, odzyskanie skradzionych przedmiotów i przekazanie ich prawowitemu właścicielowi. Sprawcy odpowiedzą teraz przed sądem.
Podjechali białym busem pod remizę OSP w Mokowie, zabrali zgromadzone tam elektroodpady i odjechali. Łup był wart około 4 tys. zł. Daleko jednak nie uciekli. Dzielnicowi namierzyli samochód i zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 39 i 42 lat.
Do kradzieży doszło w czwartek, 1 października, po godz. 19. Elektroodpady znajdowały się przy remizie w Mokowie. Zostały zgromadzone w ramach zbiórki prowadzonej przez miejscowych strażaków.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Lipnie, pod remizę podjechało dwóch nieznanych mężczyzn. Przyjechali samochodem dostawczym.
Zabrali elektroodpady zebrane przez strażaków i odjechali białym busem. Informacja o samochodzie oraz kierunku, w którym ruszyli, szybko trafiła do policjantów.
Dzielnicowi rozpoczęli poszukiwania. Udało im się namierzyć opisywany samochód, a następnie zatrzymać dwóch mężczyzn.
– Dzielnicowi Komendy Powiatowej Policji w Lipnie zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 39 i 42 lat – przekazuje KPP w Lipnie.
W samochodzie znajdowały się zabrane wcześniej przedmioty. Policjanci odzyskali skradzione mienie, które następnie wróciło do właściciela.
Wartość elektroodpadów oszacowano na około 4 tys. zł.
– Skradzione mienie zostało odzyskane i wróciło do właściciela. Łączna wartość skradzionych przedmiotów została oszacowana na około 4 tysiące złotych – informuje Komenda Powiatowa Policji w Lipnie.
Zatrzymani mają 39 i 42 lata. Obaj usłyszeli zarzuty dotyczące kradzieży. O tym, jakie poniosą konsekwencje, zdecyduje sąd.
Pod remizę przyjechali busem. Odjechali z elektroodpadami. Niedługo później byli już w rękach policjantów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze