Reklama

Pogrzeb ŚP Marka Szubskiego. Pożegnali byłego wójta, wspaniałego kolegę, przyjaciela [ZDJĘCIA]

19/03/2021 17:20

Podczas Mszy Św. koncelebrowanej w Kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na Zawiślu we Włocławku w dniu dzisiejszym tj. 19 marca 2021 r . zebrani na uroczystości pogrzebowej rodzina, przyjaciele, znajomi, samorządowcy, druhowie OSP podziękowali za lata pracy, za otwarte serce, za to co dawał innym od siebie.

Drogi Marku: Jeszcze tak niedawno z tego miejsca czytałeś, a dziś już uczestniczysz w co wierzymy w jego wypełnieniu w domu Ojca do którego przyszedłeś. Niech Św. Józef patron śmierci przeprowadzi Cię ostatnią drogą do Królestwa Niebieskiego - powiedział na zakończenie homilii proboszcz: ks. kan. dr Marcin Idzikowski.

Ks. prof.  Jerzy Bagrowicz. z Torunia, 41 lat temu błogosławił związek małżeński Św. P. Marka i jego żony Marysi, dlatego nawiązał do tych minionych lat. - Cieszyłem się potem kiedy widziałem, że stworzyliście rodzinę wierną Bogu, w modlitwie, ale i we wrażliwości na potrzeby innych, aktywności służbie społecznej. W takiej wrażliwości wychowaliście swoje dzieci. Mogłem tego doświadczyć w Toruniu (...).

Reklama

Z wielkim bólem i żalem, słowami wyciskającym łzy u uczestników pogrzebu żegnała swojego ukochanego tatusia córka Magda.

Podczas mszy żałobnej honorową wartę przy urnie pełnili druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych Gminy Kowal, do której zmarły samorządowiec przez wiele lat należał.

Po mszy odprawionej w kościele kondukt żałobny, ruszył na Cmentarz Komunalny we Włocławku.

Droga rodzino pogrążona w smutku i żałobie, zgromadzeni na uroczystości pogrzebowej ŚP. Marka Szubskiego . W imieniu samorządu Gminy Kowal chciałem serdecznie pożegnać świetnego samorządowca, który dla niej służył dla niej pracował i jej wiele zdrowia oddał . Był człowiekiem dobrym, szlachetnym. Był jednocześnie radnym Rady Gminy, a także  przewodniczącym Rady Gminy Kowal w latach 1994 -  1998, dwukadencyjnym wójtem Gminy Kowal 1998-2006. Był działaczem społecznym, do chwili śmierci był czynnym strażakiem, członkiem zarządu, zespołu ludowego.  Miał także czas na uczestnictwo w spotkaniach Rady Nadzorczej BS w którym był członkiem. Pomagał wszystkim tym, którzy oczekiwali pomocy. Nie zapomnimy Cię nigdy , będziemy mieli Cię w pamięci cały czas. Zostań z Bogiem , duchem bądż z nami.- mówił podczas uroczystości pogrzebowych obecny wójt gminy Stanisław Adamczyk.

Reklama

Szczególne pożegnanie przygotowali druhowie z OSP Grabkowo do której to jednostki należał, a wstąpił w do niej w 1966 roku ŚP. Marek Szubski, a już w 1969 został odznaczony Odznaką Wzorowy Strażak, w 1970 Medalem Brązowym, 1986 roku otrzymał Srebrny Medal za Zasługi dla OSP, w 1988 r. Złoty Medal, w 1991 roku uhonorowano Go  Medalem dla Pożarnictwa. Druhowie uważają, że był osobą, którą należy naśladować, ponieważ był rozważny, przyjacielski, a przede wszystkim dobry człowiek.

Ostatnie pożegnanie wygłosił  również Wiesław Caban, przyjaciel, kolega zmarłego Marka, scenarzysta Zespołu Folklorystycznego Smólnik, które było wzruszające i wypełnione głębokim smutkiem. Odniósł się do ostatnich lat działalności ŚP Marka w zespole, w którym pełnił ważną rolę, ponieważ był znawcą Folkloru Kujawskiego z autopsji  i znał gwarę i zwyczaje kujawskie. Zacytował słowa poety Horacego „Non Omnis Moriar” nie wszystek umrę”, a także fragment wiersza księdza Twardowskiego oraz zadedykował dla wzbudzenia refleksji cytat z opowiastki filozoficznej „Małego Księcia”- "Jesteśmy pielgrzymami, którzy różnymi drogami podążają na to samo spotkanie...”

Reklama

Był solistą o wyjątkowo łagodnym, ciepłym głosie. Śpiewane przez niego kujawiaki miały brzmienie naturalne, autentyczne. Grał głównie role w widowiskach, prezentowanych na licznych przeglądach, konkursach i festiwalach. Występował z Zespołem nie tylko na Kujawach, ale także na Pomorzu, Mazowszu w Wielkopolsce w lubelskiem i w wielu innych regionach. Śpiewał solo, jak również w skonfigurowanych duetach. Po tych doświadczeniach mogę powiedzieć, że z zawodu był inżynierem rolnictwa, ale z zamiłowania artystą kochającym kujawską muzykę ludową. Był bardzo obowiązkowy. Zapamiętamy Go również jako osobę wyjątkowo życzliwą, uczynną, a przy tym bezinteresowną. Był lubiany przez wszystkich, a zwłaszcza przez młodzież. (...)- żegnał wspaniałego kolegę, przyjaciela Wiesław Caban.

Na koniec syn Marek żegnając ukochanego Ojca wspominał czasy dzieciństwa oraz mecze klubu ANWIL:

Reklama

Chce godnie i odpowiedzialnie zastępować Ciebie. Zawsze będziesz z nami. Będziesz nas wspierał swoim doświadczeniem i mądrością. Będziemy postępować według Twoich wskazówek. Tato zawsze byłem z Ciebie dumny, a teraz będę jeszcze bardziej. Kochany Tato na pewno się spotkamy, do zobaczenia -  powiedział  syn.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości