Marzec 2026 roku okazał się wyjątkowo tragiczny dla pracowników z Włocławka i powiatu włocławskiego. W ciągu jednego miesiąca doszło do kilku poważnych wypadków przy pracy. Jeden z nich zakończył się śmiercią kierowcy z gminy Lubień Kujawski.
To nie był odosobniony przypadek. Dane Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy pokazują, że w całym województwie kujawsko-pomorskim odnotowano 10 wypadków przy pracy. Trzy osoby nie przeżyły.
Najtragiczniejsze zdarzenie dotyczyło pracownika firmy transportowej z gminy Lubień Kujawski. Mężczyzna był zatrudniony jako kierowca i 12 marca około godziny 8 wykonywał rozładunek towaru na terenie innego przedsiębiorstwa.
W pewnym momencie nagle zasłabł. Doszło do zawału serca.
Na miejsce wezwano pomoc. Kierowca trafił do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie przez kilka dni. Niestety, 16 marca mężczyzna zmarł.
Informacja o wypadku wpłynęła do inspektorów pracy 24 marca. Sprawa została zakwalifikowana jako śmiertelny wypadek przy pracy.
Do kolejnego groźnego zdarzenia doszło również 12 marca. Tym razem w zakładzie mięsnym działającym w okolicach Kowala.
Poszkodowana została pracownica obsługująca elektryczny wózek paletowy. Podczas pracy najechała kołem urządzenia na własną stopę. Obrażenia były bardzo poważne.
Doszło do przygniecenia trzech palców lewej stopy – trzeciego, czwartego i piątego. Lekarze stwierdzili pourazową amputację trzeciego palca. Wypadek został zgłoszony tego samego dnia.
Trzeci poważny przypadek wydarzył się 30 marca we Włocławku. Poszkodowanym był pracownik firmy zajmującej się transportem kolejowym.
Mężczyzna wykonywał prace serwisowe przy wagonie kolejowym. Około godziny 7 rano trwało przepompowywanie popłuczyn ługu z cysterny do mauzera. Wtedy doszło do niekontrolowanego rozchlapania cieczy.
Substancja chemiczna dostała się do oka pracownika. Skończyło się urazem i koniecznością udzielenia pomocy medycznej.
Statystyki z marca nie zostawiają złudzeń. W całym województwie kujawsko-pomorskim odnotowano 10 wypadków przy pracy. Trzy osoby zginęły.
Wśród zgłoszeń znalazły się właśnie zdarzenia z Włocławka i powiatu włocławskiego. To kolejny sygnał, że problem bezpieczeństwa pracy nie dotyczy wyłącznie dużych fabryk czy kopalń. Wypadki zdarzają się także w lokalnych firmach transportowych, zakładach mięsnych i podczas zwykłych, codziennych obowiązków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze