Piątkowy poranek na autostradzie A1 zamienił się w nerwową akcję służb. 13 marca 2026 roku, na 213. kilometrze trasy w kierunku Łodzi zapalił się samochód dostawczy. Ogień był tak silny, że pojazd spłonął doszczętnie, a autostrada na czas działań strażaków została zablokowana.
Autostrada A1 na wysokości 213 kilometra w kierunku Łodzi na chwilę stanęła. W piątek, 13 marca 2026 roku, zapalił się samochód dostawczy. Ogień był tak silny, że pojazd spłonął doszczętnie.
Zgłoszenie wpłynęło przed południem. Około godziny 11:30 służby zostały wezwane do płonącego pojazdu na pasie w kierunku Łodzi.
Na miejsce ruszyły cztery zastępy straży pożarnej. W działaniach brały udział strażacy z JRG 2 oraz druhowie z Czerniewic i Grabkowa. Strażacy po przyjeździe zastali samochód dostawczy w całości objęty ogniem. Płomienie obejmowały praktycznie cały pojazd.
Akcja gaśnicza trwała około godziny. Ratownicy skupili się najpierw na opanowaniu ognia, a później na dogaszaniu wraku i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.
W czasie działań autostrada była zablokowana. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, bo przejazd w kierunku Łodzi został wstrzymany do czasu zakończenia akcji.
Ogień zniszczył samochód całkowicie. Z pojazdu pozostał jedynie spalony szkielet.
Działania służb zakończyły się około godziny 12:30. Po godzinnej akcji strażacy wrócili do jednostek, a ruch na autostradzie stopniowo wracał do normy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze