Spokojna sobota w Korzeszynku nagle zamieniła się w dramatyczną walkę z ogniem. Najpierw zapaliły się opony i materiały składowane przy posesji, a silny wiatr w kilka chwil przeniósł płomienie na dom jednorodzinny. Na miejsce ruszyło dziewięć zastępów straży pożarnej.
Spokojne sobotnie popołudnie w Korzeszynku w gminie Lubraniec nagle zmieniło się w nerwową akcję ratunkową. Nad okolicą pojawił się gęsty, czarny dym widoczny z dużej odległości. Do działań skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w sobotę 14 marca po godzinie 14. Po przyjeździe strażacy zobaczyli ogień obejmujący składowane przy posesji opony oraz inne łatwopalne przedmioty.
Płomienie szybko nabrały siły. Dodatkowo podmuchy wiatru sprawiły, że ogień zaczął przemieszczać się w stronę budynku mieszkalnego.
Po krótkim czasie płomienie objęły konstrukcję domu jednorodzinnego. W chwili zdarzenia w budynku nie było mieszkańców, dlatego nikt nie ucierpiał.
Niestety sam budynek nie miał tyle szczęścia. Ogień zniszczył go całkowicie – spłonęło poddasze, wnętrze oraz wyposażenie. Obiekt nie nadaje się obecnie do zamieszkania.
Mieszkaniec posesji znalazł tymczasowe schronienie u rodziny.
Strażacy przez dłuższy czas prowadzili intensywne działania gaśnicze. Około godziny 16 sytuację udało się opanować, jednak na miejscu wciąż trwało dogaszanie palących się opon.
Pożary opon należą do szczególnie uciążliwych. Guma pali się długo, a przy tym wytwarza gęsty, czarny dym i bardzo wysoką temperaturę.
Z tego powodu do takich zdarzeń często kieruje się większą liczbę zastępów straży pożarnej.
Kilka minut wystarczyło, by ogień zmienił spokojną posesję w pogorzelisko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze