Na plaży w Choceniu odbył się Gminny Dzień Dziecka, gdzie najmłodsi mogli korzystać z dmuchańców, gier, przejażdżek wodnych oraz poznać strażaków i ich sprzęt. Wspólne święto zorganizowane przez lokalne instytucje przyciągnęło całe rodziny, które spędziły czas na rozmowach i zabawie w wyjątkowej atmosferze.
Jeszcze przed godziną 15 na plaży w Choceniu pojawiały się kolejne rodziny z dziećmi. Jedni od razu ruszali w stronę dmuchańców, inni zaglądali do stoisk przygotowanych przez koła gospodyń wiejskich. Chwilę później nad wodą było już słychać dziecięcy śmiech, a tegoroczny Gminny Dzień Dziecka można było uznać za rozpoczęty.
Organizatorzy przygotowali cały pakiet atrakcji. Na najmłodszych czekały dmuchańce, ekrany gamingowe, malowanie twarzy, kolorowe warkoczyki, gigantyczne bańki mydlane, rowery wodne i przejażdżki skuterem wodnym. Były również stanowiska strzeleckie, boiska do siatkówki oraz żywe maskotki, które chętnie pozowały do zdjęć.
Sporo emocji wzbudzał także TREX SHOW. Pojawienie się dinozaura przyciągało uwagę dzieci, które z ciekawością obserwowały nietypowego gościa spacerującego po plaży.
Tegoroczne wydarzenie przygotowały wspólnie Gmina Choceń oraz Choceńskie Centrum Kultury-Biblioteka. W organizację włączyły się również jednostki OSP, koła gospodyń wiejskich, harcerze, animatorzy i mieszkańcy.
– Największą radość daje nam to, że na tej plaży znowu słychać śmiech dzieci. Widać mnóstwo energii i można odnieść wrażenie, że dobrze bawią się nie tylko najmłodsi, ale całe rodziny – mówiła Agnieszka Świątkowska, zastępca wójta gminy Choceń.
– Takiej imprezy nie da się przygotować samemu. Pomagały nam jednostki OSP, koła gospodyń wiejskich, harcerze, animatorzy i wiele innych osób. To wspólne święto całej naszej gminy.
W powietrzu mieszał się zapach grillowanych kiełbasek i waty cukrowej. Dzieci przemieszczały się od jednej atrakcji do drugiej, a rodzice mogli przez chwilę usiąść, porozmawiać i po prostu pobyć razem.
Na plaży pojawili się druhowie z OSP Choczeń, OSP Śmiłowice i OSP Czerniewice. Byli również strażacy z Państwowej Straży Pożarnej wraz z grupą wodno-nurkową, policjanci oraz przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji.
Dzieci mogły zajrzeć do pojazdów ratowniczych, obejrzeć sprzęt z bliska i porozmawiać ze strażakami.
– Chcieliśmy, żeby dzieci mogły nie tylko zobaczyć sprzęt, ale też przeżyć coś wyjątkowego. Możliwość przepłynięcia się łodzią ratowniczą była dla wielu z nich dużą atrakcją – mówił jeden z organizatorów.
Wśród uczestników był także Dawid Dalmann, przewodniczący Rady Powiatu we Włocławku.
– Przyjechałem z synem i szczerze mówiąc długo nie postał obok mnie. Po kilku minutach był już przy atrakcjach razem z innymi dziećmi. To chyba najlepszy dowód na to, że nie można było tutaj narzekać na nudę – mówił z uśmiechem.
Przy okazji złożył najmłodszym życzenia.
– Życzyłbym wszystkim dzieciom beztroskiego dzieciństwa. Takiego, w którym jest więcej powodów do śmiechu niż do zmartwień. Zdrowia, szczęścia i wielu pięknych wspomnień.
Dużą część wydarzenia tworzyły lokalne koła gospodyń wiejskich. Na stołach pojawiły się owoce, domowe wypieki, popcorn, wata cukrowa oraz potrawy z grilla.
– Od rana kręciłyśmy się przy grillu i stołach. Chciałyśmy, żeby nikt nie wyszedł stąd głodny. Były owoce, coś słodkiego i coś z grilla. Patrząc na uśmiechy dzieci, chyba się udało – śmiała się Beata Tracka, przewodnicząca KGW Stokrotka w Choceniu.
– Jesteśmy tutaj już czwarty rok i mam wrażenie, że spotykamy się w coraz większym gronie. To bardzo budujące, kiedy widzi się tyle rodzin razem na plaży.
Swoje stoisko przygotowało również Koło Gospodyń i Gospodarzy z Siewierska.
– Takie wydarzenia są świetną okazją, żeby zrobić coś dobrego dla mieszkańców. Trochę pracy przy tym było, ale warto, kiedy widzi się tyle uśmiechniętych dzieci – mówiła Jolanta Chamara.
– Najbardziej cieszy nas to, że mieszkańcy wracają, próbują kolejnych wypieków i zostawiają po sobie dobre słowo. To najlepsza nagroda za cały wysiłek – dodawała Marlena Wasielewska.
Przez kilka godzin plaża należała do najmłodszych. Był czas na zabawę, rozmowy i wspólne spędzenie niedzielnego popołudnia nad wodą.
– Mam nadzieję, że rodzice znaleźli chwilę na odpoczynek, a dzieci wrócą do domów z pięknymi wspomnieniami – mówiła Agnieszka Świątkowska.
Pod koniec imprezy dzieci wciąż korzystały z atrakcji, a dorośli jeszcze przez chwilę rozmawiali przy stoiskach i nad wodą. Trudno było nie odnieść wrażenia, że właśnie o taki dzień chodziło organizatorom – spokojny, rodzinny i pełen zwykłej dziecięcej radości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze