Reklama

Lodowisko pod nogami we Włocławku. Mieszkańcy pytają o zimowe utrzymanie chodników [VIDEO]

Poranek 15 stycznia szybko sprowadził pieszych na ziemię. Dosłownie. Kilka kroków wystarczyło, by zorientować się, że chodniki w mieście bardziej przypominają lodowisko niż bezpieczną przestrzeń do poruszania się. Problem widać już w samym centrum, a to rodzi pytania o to, jak wyglądają miejsca oddalone od głównych ulic.

15 stycznia, chwilę po godzinie 8:00, poranek w mieście zaczął się nerwowo. Marznące opady i nocny spadek temperatury sprawiły, że chodniki i ciągi piesze w wielu miejscach zamieniły się w lodowisko. Już od pierwszych kroków było jasne, że dojście do pracy, szkoły czy na przystanek wymaga dziś wyjątkowej ostrożności.

Na zdjęciach i krótkim filmie widać oblodzone alejki w centrum oraz śliskie płyty chodnikowe przy ulicach, gdzie cienka warstwa lodu przykryła niemal całą nawierzchnię. W niektórych miejscach piesi poruszali się bardzo powoli, inni schodzili na trawę lub szukali oparcia przy barierkach i znakach.

Reklama

– Idę dosłownie krok za krokiem, bo wystarczy chwila i człowiek leży. Rano prawie się przewróciłam pod samym domem – mówi pani Anna, którą spotkaliśmy na jednym z chodników w centrum.

Podobnych głosów było więcej. – Chodnik wygląda, jakby był tylko lekko mokry, a pod spodem jest czysty lód. Bardzo zdradliwe – narzeka pan Marek, który spieszył się na autobus. – Człowiek patrzy pod nogi zamiast na drogę.

Mieszkańcy narzekają, że skoro taka sytuacja panuje w samym centrum, to trudno sobie wyobrazić, jak wyglądają chodniki gdzieś na uboczu. W ich ocenie standardy zimowego utrzymania pozostawiają wiele do życzenia. W rozmowach powtarzało się jedno pytanie: gdzie są służby odpowiedzialne za utrzymanie chodników? – Tu codziennie przechodzą starsze osoby. W takim stanie to proszenie się o nieszczęście – dodaje jedna z mieszkanek, wskazując na oblodzoną alejkę. – Nikt nie oczekuje cudów, ale choćby piasek czy sól zrobiłyby różnicę.

Reklama

Część osób nie kryła irytacji. – Wszyscy płacimy podatki i opłaty, więc za stan tych chodników ktoś powinien ponosić odpowiedzialność. Jeśli dojdzie do upadku, pojawia się pytanie, kto za to poniesie konsekwencje – mówił jeden z przechodniów.

Warunki poprawiały się tylko miejscami. Tam, gdzie wcześniej posypano nawierzchnię, dało się przejść pewniej. Jak informują nas włocławianie w wielu punktach miasta lód nadal utrzymuje się także po porannym szczycie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami za stan chodników odpowiadają ich zarządcy, a w przypadku ciągów przylegających do nieruchomości – właściciele lub administratorzy. Mieszkańcy podkreślają jednak, że w praktyce trudno ustalić, kto i kiedy powinien zareagować.

Reklama

Zimowe prace porządkowe na włocławskich drogach, chodnikach i ścieżkach rowerowych prowadzone są na podstawie umowy ryczałtowej obowiązującej od 1 grudnia 2025 do 31 marca 2026 roku, realizowanej przez konsorcjum firm SANIKO, DROGTOM i PLATAN. Urząd Miasta zwraca przy tym uwagę, że nie wszystkie ciągi komunikacyjne zostały objęte umową, co oznacza, że sposób i tempo działań zimowych zależą od miejsca. W przypadku ulic, które nie zostały objęte umową, zimowe prace wykonują brygady terenowe Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni, realizując je sukcesywnie – w miarę dostępnych sił i możliwości kadrowych.

Synoptycy zapowiadali utrzymujące się niskie temperatury, a to oznacza, że śliskie chodniki mogą być problemem także w kolejnych godzinach. Mieszkańcy apelują o szybką reakcję i dokładniejsze zabezpieczenie ciągów pieszych, zanim dojdzie do upadków i kontuzji.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2026 16:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama