Piątkowe spotkanie z 5 grudnia 2025 roku zgromadziło w jednym miejscu sponsorów, działaczy, zawodników i zarząd GKS Łokietek Brześć Kujawski. Atmosfera przypominała bardziej rodzinne podsumowanie niż formalne zebranie – pełne rozmów o minionych miesiącach i planach na dalszą część sezonu.
Wśród gości pojawili się również przedstawiciele samorządu: zastępca burmistrza Brześcia Kujawskiego Damian Chełminiak, starosta włocławski Roman Gołębiewski oraz radny województwa kujawsko‑pomorskiego Przemysław Ziemecki.
W pierwszej części wydarzenia klub podziękował wszystkim, którzy wspierają Łokietka. Wspominano zarówno sponsorów obecnych na sali, jak i tych, którzy nie mogli się pojawić, lecz od lat dokładają swoją cegiełkę do rozwoju drużyny. Bez ich wsparcia wiele projektów po prostu by nie powstało.
Emocje podgrzał też wewnętrzny plebiscyt na Najlepszego Zawodnika Roku, organizowany z inicjatywy burmistrza Tomasza Chymkowskiego. Nagroda Burmistrza trafiła do Erwina Mentlewicza, który w mijającym roku odgrywał jedną z kluczowych ról na boisku.
Łokietek kończy jesień w środku tabeli IV ligi kujawsko‑pomorskiej, z wyraźnym buforem nad strefą spadkową. Zespół łączy świetne mecze na własnym boisku z trudniejszymi momentami na wyjazdach – i to właśnie te drugie sprawiają, że dorobek punktowy nie odzwierciedla w pełni potencjału drużyny.
To, co wyróżnia klub, to fakt, że aż około 85 procent kadry stanowią wychowankowie Łokietka. W warunkach IV ligi to sytuacja rzadko spotykana, tym bardziej że Brześć Kujawski jest niewielkim miastem. Sukcesy widać również w grupach młodzieżowych, które ostatnio zameldowały się w rozgrywkach wojewódzkich.
Prezes Radosław Popieliński przyznał, że mimo kilku potknięć zespół wykonał wiele dobrej pracy:
– Przed nami cała wiosna, więc wiele może się wydarzyć. Jesienią były mecze, w których zabrakło naprawdę niewiele. Cieszy nas wygrana w Łabiszynie, która przerwała złą serię wyjazdową, ale musimy popracować nad stabilizacją formy.
Popieliński podkreślił również ogrom pracy trenera Billy’ego Abbotta oraz zaangażowanie całej drużyny. Wspomniał też o sile lokalnych wychowanków i stabilnym rozwoju młodszych roczników, które pukają do drzwi seniorskiej piłki.
Trener Abbott zwrócił uwagę na codzienną pracę zawodników:
– Wielu chłopaków zaczyna dzień o szóstej rano, wraca wieczorem, a mimo to po pracy albo szkole pojawia się na treningu. Mało kto widzi, jak wygląda ich tydzień. Dlatego tym bardziej doceniam ich determinację.
Szkoleniowiec chwalił roczniki 2010–2013, które notują wyraźny postęp, a klub – po raz pierwszy w historii – wprowadził do ligi wojewódzkiej dwie młodzieżowe drużyny jednocześnie. Abbott przyznał też, że rośnie potrzeba utworzenia trzeciego zespołu, bo liczba zawodników stale się powiększa.
Łokietek zajmuje 10. miejsce w tabeli IV ligi sezonu 2025/2026. Bilans bramkowy potwierdza nierówną formę – zespół potrafi wygrywać efektownie, a jednocześnie notować porażki, szczególnie na boiskach rywali.
Mocną stroną pozostają mecze domowe, natomiast wyjazdy wciąż generują stratę punktów. Jednym z najbardziej dotkliwych momentów była porażka z GLKS Dobrcz, choć drużyna pokazała również świetne spotkania, jak wygrana z Mogilnem, kandydatem do awansu.
Zespół patrzy przed siebie. Jeśli poprawi organizację gry w defensywie i lepiej poradzi sobie na wyjazdach, sezon powinien zakończyć się spokojnie w środku tabeli. Stabilne wyniki u siebie dają solidną bazę, a rozwój młodzieży i duża liczba wychowanków sprawiają, że klub może patrzeć w przyszłość z pewnością i spokojem.
Spotkanie pokazało, że Łokietek to nie tylko drużyna – to społeczność, która rozwija się krok po kroku i ma przed sobą realne perspektywy na jeszcze lepszą wiosnę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze