To był jeden z tych dni, kiedy lokalna społeczność pokazuje swoją prawdziwą siłę. Na boisku w Zgłowiączce nie chodziło wyłącznie o wynik, choć sportowych emocji nie brakowało. Najważniejsze było zaangażowanie – ludzi, którzy przyszli zagrać, pomóc i po prostu być razem. II turniej charytatywny „dzikich drużyn piłkarskich” udowodnił, że nawet niewielkie wydarzenie może mieć duże znaczenie. Widać było, że za tym wszystkim stoją konkretni ludzie i szczere intencje. I to właśnie nadało temu dniu wyjątkowy charakter.
W sobotę, 25 kwietnia 2026 roku, na boisku przy Publicznej Szkole Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Zgłowiączce odbył się II charytatywny turniej „dzikich drużyn piłkarskich” o Puchar Burmistrza Lubrańca. Wydarzenie trwało od godziny 9:00 do 14:00 i od pierwszych minut czuć było wyjątkową atmosferę. W turnieju wzięło udział 12 drużyn oraz osoby zaangażowane w jego organizację. Od początku było jasne, że chodzi o coś więcej niż sam wynik. To było wydarzenie, które naprawdę poruszyło mieszkańców
Turniej zakończył się zwycięstwem KS Jerzmanowo, drugie miejsce zajęła Kujawiak Błenna, a na trzecim miejscu uplasowała się WGKS Pasieka.
Wyróżnienia indywidualne również trafiły do zawodników, którzy realnie wpływali na przebieg spotkań. Arkadiusz Ignasiak z KS Jerzmanowo został uznany najlepszym bramkarzem turnieju, natomiast Marcin Pędzel z WGKS Pasieka sięgnął po tytuł najlepszego strzelca.
KS Jerzmanowo potwierdziło swoją skuteczność przez cały turniej, a między słupkami pewnie prezentował się Ignasiak. Z kolei WGKS Pasieka mogła liczyć na formę strzelecką Pędzla, który wielokrotnie rozstrzygał akcje na korzyść swojej drużyny.
Na listach meczowych przewinęło się 12 zespołów: FC Wiśnia, OSP Żabieniec, Perła Śmiłowice, Kujawiak Blenna, KS Jerzmanowo, WGKS Pasieka, Drużyna Gabrysia, Zjednoczeni Paniewo, FC Niwka Sarnowo, Serdle Dąbie, Gramy do jednej bramki oraz KS Pizza Lubraniec. Różne drużyny, jeden wspólny cel.
To jednak nie był zwykły turniej. Wokół boiska działało małe miasteczko wydarzeń. Były stanowiska, animacje i dmuchańce dla dzieci, a obok rozmowy, śmiech i zapach grilla. W organizację włączyły się lokalne środowiska – od Stowarzyszenia Kobiet z Sułkowa po strażaków ze Zgłowiączki. Ważną rolę odegrał również przewodniczący Rady Lubrańca Piotr Sławianowski, który zadbał o zaplecze i atmosferę wydarzenia, aktywnie angażując się w jego przygotowanie i przebieg.
– „To ważne miejsce dla lokalnej społeczności. Zależy nam, by szkoła mogła stabilnie funkcjonować i utrzymać liczbę uczniów na obecnym poziomie” – mówił burmistrz Lubrańca Stanisław Budzyński.
– „Turniej to jedno, ale mamy też przestrzeń dla rodzin – stanowiska, dmuchańce i miejsca do wspólnego spędzania czasu. Widać też ogromne zaangażowanie lokalnej społeczności – kobiet z Sułkowa, nauczycielek i wielu osób, które włożyły w to wydarzenie serce. To pokazuje, że ten turniej ma prawdziwie charytatywny wymiar. A nasz przewodniczący, Piotr Sławianowski, zadbał również o stronę kulinarną” – dodał.
Wyraźnie zaznaczyła swoją obecność organizacja, dla której rozgrywano turniej – to właśnie na jej rzecz prowadzono zbiórkę i całe wydarzenie miało wymiar wsparcia. – „Reprezentuję Stowarzyszenie Promyk Nadziei z Lubrańca. Nasza organizacja skupia osoby z niepełnosprawnością intelektualną – wszyscy nasi podopieczni mierzą się z takimi wyzwaniami na co dzień” – mówiła Renata Pawłowska.
Jak podkreślała, wydarzenie zostało zorganizowane przez Marcina Ciszewskiego we współpracy z Urzędem Miejskim w Lubrańcu oraz Szkołą Podstawową w Zgłowiączce. W przygotowania włączyło się także wiele instytucji i lokalnych środowisk. – „Jest mnóstwo młodych ludzi, którzy grają w piłkę, ale też wiele osób, które po prostu chcą pomóc” – zaznaczyła.
Ważnym elementem było również zaangażowanie samych zawodników. – „Z tego, co wiem, drużyny wpłaciły wpisowe. To naprawdę budujące, że poświęcają swój czas i środki, żeby zrobić coś dobrego dla innych, których często nawet nie znają” – mówiła Pawłowska.
Jak dodała, to już druga edycja turnieju, a tegoroczna została w całości poświęcona wsparciu stowarzyszenia. – „Grali dla nas, za co bardzo serdecznie dziękujemy. To niesamowite, jak wiele osób się zaangażowało – od Stowarzyszenia Kobiet z Sułkowa, przez osoby prywatne, po strażaków ze Zgłowiączki. Każdy dołożył coś od siebie” – podkreślała.
Za organizacją stali także: lokalne środowiska, sponsorzy oraz osoby i podmioty, które wsparły wydarzenie organizacyjnie i sprzętowo. Swoje zaangażowanie wyraźnie zaznaczyli również burmistrz Stanisław Budzyński oraz przewodniczący Rady Lubrańca Piotr Sławianowski, wspierając wydarzenie organizacyjnie i obecnością.
Tego dnia najważniejsze było jedno – że wspólnie udało się zrobić coś naprawdę ważnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze