W niedzielę przed południem spokojny las w Kukawach zamienił się w miejsce dużej akcji gaśniczej. Około godziny 11 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze poszycia leśnego. Na miejsce ruszyły jednostki OSP i straży zawodowej, a chwilę później do działań włączono także śmigłowiec i dwa samoloty gaśnicze typu dromader. Czekamy na kolejne informacje.
Pożar poszycia leśnego w Kukawach postawił na nogi kilka jednostek straży pożarnej. Do akcji ruszyły wozy z gminy Baruchowo i Włocławka, a nad lasem pojawił się śmigłowiec oraz dwa samoloty gaśnicze typu dromader.
Sytuacja była poważna. Ogień szybko rozprzestrzeniał się w suchym lesie i zaczął wchodzić głębiej między młode sosny.
Zgłoszenie wpłynęło w niedzielę, 19 kwietnia, o godz. 11.05. Strażacy zostali zadysponowani do pożaru poszycia leśnego w miejscowości Kukawy.
Na miejsce jako pierwsi ruszyli druhowie z OSP Skrzynki. Chwilę później dojechały kolejne zastępy: OSP Goreń Duży, OSP Kowal i JRG Włocławek 2.
Las był suchy jak pieprz. Wystarczyło kilka minut, żeby ogień przeszedł przez ściółkę i zaczął obejmować kolejne fragmenty lasu.
Już po chwili było jasne, że sama akcja z ziemi może nie wystarczyć. Nad Kukawami skierowano śmigłowiec oraz dwa samoloty gaśnicze dromader.
Maszyny wykonywały kolejne naloty nad pogorzeliskiem. Zrzuty wody pomagały zatrzymać ogień na skraju lasu i dały strażakom czas na rozwinięcie linii gaśniczych.
Nad miejscem pożaru pojawiły się dwa samoloty typu dromader i śmigłowiec. Maszyny wspierały strażaków z powietrza podczas działań gaśniczych.
Na zdjęciach z miejsca akcji widać spalone fragmenty ściółki, zwęglone pnie drzew i dym unoszący się między młodymi sosnami. Strażacy rozwijali linie gaśnicze w lesie i dogaszali miejsca, w których ogień tlił się jeszcze po przejściu głównego frontu pożaru.
W działaniach wykorzystano kilka linii gaśniczych. Wozy strażackie ustawiono przy leśnych drogach i na skraju lasu. Stamtąd podawano wodę w głąb pogorzeliska.
Do sprawy odniosło się także Nadleśnictwo Włocławek. W opublikowanym komunikacie podkreślono, że sytuacja była bardzo poważna i zaapelowano do mieszkańców o ostrożność na terenach leśnych.
„Sytuacja była poważna. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności na terenach leśnych ze względu na suszę. Wielki szacunek dla druhów ochotników i strażaków za ich pracę” – przekazało Nadleśnictwo Włocławek.
Leśnicy przypomnieli, że nawet niewielkie źródło ognia może w takich warunkach doprowadzić do pożaru.
Strażacy jeszcze sprawdzają teren. W takich miejscach ogień potrafi wrócić po godzinie, dwóch, a czasem nawet późnym wieczorem.
Leśnicy i strażacy apelują, by w najbliższych dniach nie wjeżdżać samochodami w głąb lasu i nie używać otwartego ognia. Jeden suchy dzień wystarczy.
Zgłoszenie o pożarze lasu w miejscowości Kukawy otrzymaliśmy po godzinie 11:00. Na miejsce natychmiast zadysponowano znaczne siły ratownicze, w tym zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 we Włocławku oraz druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych w Skrzynkach, Goreniu i Kowalu - mówił Oficer prasowy PSP we Włocławku bryg. Mariusz Bladoszewski.
Rzecznik prasowy poinformował nas również, iż w akcji gaśniczej, która trwała około półtorej godziny, strażaków wspierały służby leśne. Ze względu na trudne warunki, do walki z ogniem wykorzystano wsparcie z powietrza w postaci zrzutów wody z helikoptera oraz samolotu. W wyniku zdarzenia spaleniu uległo 18 arów młodnika. Obecnie sytuacja jest opanowana, a działania na miejscu zostały zakończone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze