Reklama

Telefon o wypadku syna kosztował kobietę 140 tysięcy

Wystarczył jeden telefon, by w gminie Lipno zniknęły oszczędności życia. Oszust podszył się pod policjanta i wmówił kobiecie, że jej syn spowodował śmiertelny wypadek. 140 tysięcy złotych trafiło w ręce przestępcy.

Telefon. Strach. Presja czasu. I 140 tysięcy złotych przekazane obcemu mężczyźnie w kapturze. Prokuratura potwierdza – w gminie Lipno doszło do poważnego oszustwa metodą „na policjanta”.

Prokuratura wszczęła dochodzenie

2 marca Prokuratura Okręgowa we Włocławku poinformowała, że Prokuratura Rejonowa w Lipnie nadzoruje postępowanie przygotowawcze w sprawie oszustwa, w wyniku którego mieszkanka gminy Lipno straciła 140.000 złotych.

Do zdarzenia doszło 16 lutego 2026 roku na terenie jednej z miejscowości w powiecie lipnowskim. Dwa dni później, 18 lutego, wszczęto dochodzenie w kierunku art. 286 § 1 kodeksu karnego.

Reklama

– Postępowanie dotyczy doprowadzenia pokrzywdzonej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 140 tysięcy złotych przez osobę wprowadzającą ją w błąd – informuje prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej.

Za ten czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

„Syn spowodował śmiertelny wypadek”

Schemat był znany. Ale emocje zrobiły swoje.

16 lutego do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Twierdził, że jej syn miał spowodować wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym. Padła informacja o rzekomych konsekwencjach prawnych.

Reklama

Chwilę później pojawiła się „szansa”. Pieniądze miały pomóc uniknąć problemów.

Pokrzywdzona przyznała, że w domu przechowuje gotówkę. Wkrótce pod jej adres przyjechał mężczyzna ubrany na ciemno, z kapturem na głowie. Odebrał 140.000 złotych i odjechał.

Informacje przekazane przez rozmówcę okazały się całkowicie nieprawdziwe.

Dlaczego wciąż to działa?

Oszustwo na policjanta w Lipnie pokazuje, że przestępcy grają na emocjach – strachu o dziecko, presji czasu, poczuciu winy. Rozmowa prowadzona jest dynamicznie. Ofiara nie ma chwili na spokojne zastanowienie.

Reklama

Sprawcy często podszywają się pod funkcjonariuszy, prokuratorów, a nawet członków rodziny. Ton jest stanowczy. Sytuacja – „pilna”.

A przecież jedna decyzja zmienia wszystko.

Jak nie dać się oszukać?

Przede wszystkim – przerwać rozmowę. Bez tłumaczeń.

Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. Nie żądają gotówki, nie każą wypłacać oszczędności, nie wskazują „tajnych kont”.

Nie informujmy przez telefon o ilości pieniędzy w domu czy na rachunku. Nie działajmy pod presją. W razie wątpliwości skontaktujmy się z bliskimi albo zadzwońmy pod numer alarmowy 112.

Reklama

– W sprawie wykonywane są dalsze czynności procesowe zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia – przekazuje prokurator Małgorzata Kręcicka.

PODSUMOWANIE: Emocje to broń oszustów

Jedna rozmowa. Kilka minut. 140 tysięcy złotych mniej. W gminie Lipno ktoś wykorzystał strach matki – i właśnie na to trzeba dziś szczególnie uważać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: https://www.gov.pl/
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości