W środę 15 kwietnia nad ranem wybuchł pożar budynku wielorodzinnego przy ul. Rapackiego w Lipnie. Ogień objął poddasze i dach. Z budynku ewakuowało się 13 osób, a dodatkowo zdecydowano o ewakuacji mieszkańców sąsiednich budynków. W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział 17 zastępów straży pożarnej. Działania zakończyły się około godz. 13 i trwały blisko 10 godzin.
W środę 15 kwietnia strażacy przez wiele godzin prowadzili działania przy pożarze budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy ul. Rapackiego w Lipnie. Z budynku objętego pożarem ewakuowało się 13 osób. Gaszenie zakończyło się około godz. 13. Oznacza to, że działania trwały blisko 9,5 godziny.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do stanowiska kierowania o godz. 3.30. Jak przekazał st. kpt. Patryk Szajgicki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, ogień objął poddasze budynku mieszkalnego wielorodzinnego.
– Mieliśmy pożar od 3.30. Do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie, że pali się poddasze budynku mieszkalnego wielorodzinnego w Lipnie na ulicy Rapackiego – powiedział st. kpt. Patryk Szajgicki.
Na miejsce zadysponowano straże pożarne. W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział aż 17 zastępów straży pożarnej.
Po dojeździe strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, pomogli przy ewakuacji osób przebywających w budynku i rozpoczęli działania gaśnicze.
– Było to 13 osób, które się ewakuowały. Podjęto też decyzję o ewakuacji osób z sąsiednich budynków – przekazał st. kpt. Patryk Szajgicki.
Po ugaszeniu pożaru strażacy przeszli do prac rozbiórkowych i porządkowych. Na miejsce wezwano także Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który oceniał dalszą przydatność budynku do użytkowania.
Największe zniszczenia objęły dach i poddasze.
– Spłonęła konstrukcja dachu z pokryciem. Sama pozostała część budynku jest w stanie niespalonym, mury stoją i kondygnacje są. Samo poddasze uległo spaleniu – powiedział strażak.
Ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie budynki.
– Ogień został zatrzymany na tym budynku, który był objęty pożarem. Żadne sąsiednie budynki nie ucierpiały – dodał st. kpt. Patryk Szajgicki.
Na ten moment decyzję, czy mieszkańcy będą mogli wrócić do budynku, ma podjąć nadzór budowlany.
– To, czy będą mogli tam mieszkać, będzie ustalał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego – zaznaczył st. kpt. Patryk Szajgicki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze