Reklama

Osobówka zderzyła się z motocyklem. Lądował śmigłowiec LPR

03/04/2026 13:56

Czwartkowe popołudnie na drodze wojewódzkiej nr 560 przerwała akcja służb i lądowanie śmigłowca LPR. Na skrzyżowaniu w kierunku Świedziebni zderzyły się Opel i maxi-skuter Yamaha Majesty. 62-letni kierowca jednośladu był nieprzytomny i w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Na drodze wojewódzkiej nr 560, przy zjeździe na Świedziebnię, rozegrały się dramatyczne sceny. W czwartek 2 kwietnia po godz. 16 doszło tam do zderzenia Opla z maxi-skuterem Yamaha Majesty. 62-letni kierowca jednośladu był nieprzytomny.

Do wypadku doszło na skrzyżowaniu na trasie Brodnica – Rypin. Na miejscu pracowali ratownicy medyczni, strażacy i policjanci z rypińskiej drogówki. Stan motocyklisty był bardzo ciężki.

Ze względu na rozległe obrażenia wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna wylądowała bezpośrednio na jezdni. Na czas akcji droga wojewódzka została całkowicie zamknięta.

Reklama

– Policjanci wstępnie ustalili, że kierowca Opla nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu motocyklowi. Do zderzenia doszło na skrzyżowaniu. Kierowca motocykla był nieprzytomny, został zabrany przez LPR do szpitala. To 62-letni mężczyzna – przekazała asp. sztab. Dorota Rupińska z Samodzielnego Stanowiska ds. Prasowo-Informacyjnych Komendy Powiatowej Policji w Rypinie.

Za kierownicą Opla siedział 40-letni mężczyzna. Jak przekazała policja, był trzeźwy. Wstępne ustalenia wskazują, że nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu Yamahą.

Reklama

62-latek trafił do szpitala śmigłowcem LPR. Według informacji przekazanych przez służby żyje, choć jego stan określany jest jako ciężki.

Na miejscu przez długi czas pracowali policjanci i strażacy z powiatu rypińskiego. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, wykonali dokumentację i kierowali ruchem.

– Działania ratowników i strażaków trwały kilkadziesiąt minut. Droga była całkowicie zablokowana do czasu odlotu śmigłowca i zakończenia pracy służb – poinformował bryg. Cezary Nowiński, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Rypinie.

Reklama

Śledczy będą teraz dokładnie wyjaśniać przebieg wypadku. Kluczowe będą ślady pozostawione na miejscu oraz relacje świadków.

Jedno nie budzi dziś wątpliwości: chwila nieuwagi na ruchliwym skrzyżowaniu wystarczyła, by doszło do tragedii.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości