Włocławek znów przyciąga uwagę szukających pracy. Anwil – jeden z największych pracodawców w regionie – jednocześnie otworzył kilka rekrutacji, i to na bardzo różne stanowiska. Od biura po produkcję, od zakupów po straż pożarną. Terminy są krótkie, a konkurencja może być spora. Kto ma realną szansę i gdzie warto spróbować swoich sił?
Włocławek znów na radarze kandydatów. Anwil z Grupy ORLEN ruszył z kilkoma rekrutacjami jednocześnie – od produkcji, przez straż pożarną, po zakupy strategiczne. Terminy? Końcówka marca i początek kwietnia 2026. Kto powinien się zainteresować?
Spółka prowadzi nabór na cztery stanowiska: specjalista w zespole ubezpieczeń, młodszy operator procesów produkcyjnych, kierownik w zakładowej straży pożarnej oraz specjalista w zakupach strategicznych i inwestycjach.
Daty zamknięcia ogłoszeń są bliskie. Dwa procesy kończą się 30 marca 2026, jeden dzień wcześniej – 29 marca, a ostatni 1 kwietnia.
Najbardziej „biurowe” stanowisko to specjalista ds. ubezpieczeń. Tu liczy się doświadczenie w analizie ryzyk i kontaktach z brokerami. W grze są też rozliczenia i dokumentacja – dużo Excela, mało rutyny.
Na drugim biegunie jest młodszy operator procesów produkcyjnych. Praca przy instalacjach, kontrola parametrów, reagowanie na awarie. System zmianowy, 12 godzin. Tempo? Jak na produkcji – konkretne.
Największą odpowiedzialność bierze kierownik w Zakładowej Straży Pożarnej. To nie tylko akcje ratownicze, ale też nadzór nad sprzętem, budżetem i zespołem. Wymagane doświadczenie dowódcze i wiedza z zakresu bezpieczeństwa pożarowego.
Czwarta oferta kierowana jest do specjalistów od zakupów. Negocjacje, kontrakty, analiza rynku dostawców. Tu liczy się biznesowe podejście i umiejętność pracy z danymi.
W większości ofert pojawia się wykształcenie wyższe i znajomość języka angielskiego na poziomie B1 lub B2. Do tego MS Office – standard.
Ale są też wyjątki. Operator produkcji może wejść z niższym wykształceniem, za to musi być gotowy na pracę zmianową i działanie pod presją.
Straż pożarna? Tu poprzeczka jest wyżej. Minimum dwa lata doświadczenia w jednostkach ochrony przeciwpożarowej i aktualny kurs pierwszej pomocy.
Włocławski zakład od miesięcy sygnalizuje rozwój i nowe projekty. Większa liczba inwestycji oznacza jedno – potrzeba ludzi.
Widać też wyraźnie, że firma szuka nie tylko specjalistów, ale i osób do przyuczenia. To sygnał dla lokalnego rynku pracy.
W każdej ofercie przewija się stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Do tego praca w międzynarodowym koncernie.
Są też benefity: mentoring, programy wellbeingowe, wsparcie dla rodzin czy dostęp do platformy kafeteryjnej.
„Stawiamy na rozwój pracowników i mobilność wewnątrz Grupy ORLEN” – wynika z informacji rekrutacyjnych spółki.
Dla młodych – wejście do przemysłu. Dla doświadczonych – stabilizacja albo awans.
A dla Włocławka? Kolejny sygnał, że rynek pracy w mieście wciąż trzyma się mocno.
Cztery rekrutacje, cztery różne drogi – jedno miejsce: Włocławek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze