Reklama

Ile kosztowała recepta na włocławską oświatę? Vulcan, 80 tysięcy i wielka niewiadoma kadrowa

Miasto zleciło audyt za prawie 80 tysięcy złotych, który analizuje pełną strukturę szkół i przedszkoli. Mimo publicznego zainteresowania, informacje o wpływie reorganizacji na zatrudnienie pozostają niepełne. Poznaj szczegóły prowadzonych badań i dowiedz się, co ich wyniki mogą oznaczać dla nauczycieli i uczniów.

Temat łączenia szkół i przedszkoli w Zespoły nie schodzi z ust mieszkańców Włocławka. Choć emocje budzą głównie kwestie organizacyjne, radny Jarosław Chmielewski postanowił sprawdzić finansowe kulisy tej operacji. Dzięki jego interpelacjom wiemy już, kto przygotował analizy, na które powołuje się miasto, i dlaczego na konkretne dane o ewentualnych zwolnieniach musimy jeszcze poczekać.

Jedna oferta na stole

Z oficjalnej odpowiedzi Prezydenta Krzysztofa Kukuckiego wynika, że audyt będący fundamentem obecnych zmian został zamówiony w maju 2021 roku. Procedura odbyła się w trybie zapytania ofertowego dla zamówień o wartości nieprzekraczającej 130 tysięcy złotych. Na platformie przetargowej pojawiła się tylko jedna oferta – złożyła ją firma Vulcan Sp. z o.o..

Reklama

Miasto zapłaciło za tę usługę dokładnie 79 950,00 zł brutto. W zamian audytorzy „prześwietlili” system oświatowy Włocławka, analizując dane z lat 2011–2021 oraz przygotowując prognozy aż do roku 2031.

Co dokładnie analizowano? Od przedszkoli po MOW

Skala audytu była bardzo szeroka i objęła praktycznie każdą miejską placówkę. Z dokumentacji przetargowej wyłania się obraz włocławskiej oświaty, który poddano szczegółowej diagnozie:

  • 18 przedszkoli publicznych liczących 81 oddziałów.

  • 12 szkół podstawowych z 280 oddziałami.

  • Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy (MOW), gdzie analizowano 7 grup wychowawczych.

    Reklama
  • Analizą objęto także 5 liceów, 6 zespołów szkół zawodowych oraz Zespół Placówek nr 1, czyli bursę i schronisko.

Audytorzy mieli za zadanie wskazać rozwiązania organizacyjne, które nie są bezwzględnie wymagane przez prawo, oraz odnaleźć rezerwy finansowe w systemie.

Trudne pytania o etaty i „ruch kadrowy”

Najwięcej wątpliwości pojawia się przy pytaniach o los pracowników placówek. Radny Jarosław Chmielewski w kwietniu 2026 roku wprost zapytał, ile osób straci pracę, jest w okresie wypowiedzenia lub nie otrzyma przedłużenia umowy w związku z tworzeniem Zespołów.

Reklama

Odpowiedź Ratusza z 5 maja 2026 r. jest jednak powściągliwa. Prezydent informuje, że na ten moment nie jest możliwe przygotowanie pełnej informacji. Miasto wskazuje na trwający do końca maja ruch kadrowy. Ostateczne decyzje o tym, kto pozostanie w systemie, mają zależeć od wyników naboru do szkół, ewentualnych przeniesień między placówkami oraz przejść na emeryturę.

To dopiero początek analizy

Dokumenty, o które zabiegali radni, pokazują mechanizm: miasto zakupiło profesjonalną analizę, a teraz  wdraża zmiany, które budzą lęk o stabilność zatrudnienia.

Reklama

Ważna informacja dla Czytelników:

Wkrótce opublikujemy odrębny artykuł, w którym szczegółowo zderzymy konkretne zalecenia audytorów z firmy Vulcan z faktycznymi działaniami, jakie podejmuje włocławski Ratusz. Sprawdzimy, czy obecne łączenie placówek to faktycznie realizacja porad ekspertów, czy autorska koncepcja urzędników.

Pytanie do mieszkańców: Czy Państwa zdaniem argument o „trwającym ruchu kadrowym” jest wystarczający, by uspokoić nastroje w szkołach i przedszkolach? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji w komentarzach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/05/2026 14:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości