Na osiedlu Południe problem dzików powraca z nową siłą. Przewracane kosze i śmieci rozsypane po ulicach to codzienność, zwłaszcza rano. Mieszkaniec wskazuje na potrzebę zmiany strategii i proponuje wypróbowanie odstraszaczy, które mogą zmniejszyć koszty i uciążliwości związane z dzikami.
Temat dzików na osiedlu Południe wraca w rozmowach mieszkańców coraz częściej, ale tym razem do redakcji odezwał się mieszkaniec, który zwraca uwagę na coś innego niż same spotkania ze zwierzętami. Chodzi o kosze na śmieci, porozrzucane odpady i kolejne koszty sprzątania. Jak twierdzi, obecne działania zaczynają przypominać „walkę z wiatrakami”, a problem może zostać z mieszkańcami na dłużej.
Najgorzej ma być w rejonie ulic Wieniawskiego, Norwida, Moniuszki i Gajowej. To tam rano najczęściej widać przewrócone kosze, rozsypane worki i śmieci rozciągnięte po chodnikach oraz trawnikach.
– Wracałem ze spaceru z psem i znowu w kilku miejscach kosze były przewrócone. Część uszkodzona, śmieci wszędzie dookoła. Później ktoś musi to sprzątać i naprawiać, a to przecież kosztuje – napisał mieszkaniec w wiadomości do naszej redakcji.
Jak podkreśla, dziki coraz pewniej czują się na tym terenie. Szczególnie że w okolicy widywane są już lochy z młodymi. Zwierzęta regularnie mają pojawiać się między Szkołą Podstawową nr 23, lasem, ul. Gajową i Żurawią. To duży teren, gdzie łatwo znaleźć jedzenie.
Mieszkaniec uważa, że samo przepędzanie zwierząt może już nie wystarczać. W swojej wiadomości zaproponował wykorzystanie środka odstraszającego określanego jako „wilczy mocz”. Tego typu preparaty są dostępne w sprzedaży i stosowane do odstraszania dzikiej zwierzyny.
– Może warto byłoby spróbować czegoś innego i po prostu sprawdzić efekty. Koszt takiego środka może być mniejszy niż ciągłe naprawy koszy czy angażowanie sprzętu i ludzi do kolejnych interwencji – czytamy w wiadomości.
Jak opisuje autor wiadomości, największy problem widać przede wszystkim rano. Wtedy najłatwiej zauważyć ślady nocnych wizyt dzików — rozwalone kosze, rozsypane odpady i bałagan wokół altan śmietnikowych.
W jego ocenie dopóki zwierzęta będą miały łatwy dostęp do jedzenia, problem może wracać regularnie. Szczególnie że dziki coraz śmielej poruszają się po całym osiedlu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze