Tysiące ludzi z całej Polski przeszły w środę ulicami Warszawy podczas manifestacji „Razem dla Polski i Polaków”. Protest zorganizowany przez NSZZ „Solidarność” był wymierzony przede wszystkim w unijny Zielony Ład, system ETS 2 oraz — jak podkreślali uczestnicy — politykę rządu Donalda Tuska. Wśród demonstrantów nie zabrakło także mieszkańców Włocławka i regionu Kujaw. Na miejscu pojawili się lokalni działacze PiS, samorządowcy oraz związkowcy.
Marsz rozpoczął się punktualnie o godzinie 12:00 na Placu Zamkowym. Później wielotysięczny tłum przeszedł Krakowskim Przedmieściem i Nowym Światem pod Sejm RP. Warszawa przez kilka godzin była mocno sparaliżowana. Uczestnicy nieśli biało-czerwone flagi oraz transparenty krytykujące unijną politykę klimatyczną i wzrost kosztów życia.
Wśród najważniejszych postulatów protestujących znalazły się:
Przed Pałacem Prezydenckim z demonstrantami spotkał się szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Ze sceny mocno wybrzmiały także słowa przewodniczącego „Solidarności” Piotra Dudy.
— „Panie Tusk, liczy pan już? Jest nas setki tysięcy!” — krzyczał do zgromadzonych.
Na marszu obecni byli również politycy opozycji. Wśród nich między innymi Przemysław Czarnek, który apelował o wyjście Polski z systemu ETS.
Silny akcent zaznaczył również Włocławek. Do stolicy pojechali działacze lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, samorządowcy oraz związkowcy. Wśród uczestników znaleźli się między innymi Joanna Borowiak Poseł na Sejm RP, Janusz Dębczyński Radny Rady Miasta Włocławek oraz Wojciech Jaranowski – Radny Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
„Ogromna frekwencja na marszu "Razem dla Polski i Polaków" 230 tysięcy osób szło dziś w Warszawie pod biało-czerwoną, z symbolami #Solidarność. Polacy pokazują swoje niezadowolenie z działań rządu Tuska. Tu o Polskę idzie, dlatego zwyciężymy” – napisała w mediach społecznościowych Joanna Borowiak Poseł na Sejm RP.
„Na ulicach Warszawy odbył się protest zorganizowany przez NSZZ Solidarność. Tysiące Polaków zgromadziły się, aby wspólnie zaprotestować przeciwko polityce Rządu, która prowadzi do zwolnień grupowych, zapaści w rolnictwie, służbie zdrowia i na rynku pracy. To był piękny pokaz jedności i siły polskiego społeczeństwa!” – napisała Anna Gembicka Poseł na Sejm RP.
Manifestacja przebiegła spokojnie. Komenda Stołeczna Policji nie informowała o poważniejszych incydentach. Protest miał jednak wyraźny polityczny cel. Tego samego dnia Senat debatował nad wnioskiem dotyczącym referendum w sprawie Zielonego Ładu, a organizatorzy chcieli wywrzeć presję na parlamentarzystów.
Część uczestników została pod Sejmem do wieczora i śledziła obrady na telebimach ustawionych w pobliżu parlamentu. Organizatorzy już zapowiadają kolejne działania, podkreślając, że środowy marsz był dopiero początkiem większej mobilizacji.
Środowa manifestacja pokazała, że temat Zielonego Ładu i kosztów transformacji energetycznej nadal mocno mobilizuje część społeczeństwa. Organizatorzy zapowiadają dalsze akcje protestacyjne, jeśli ich postulaty nie zostaną uwzględnione przez rząd i parlament.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze