Reklama

Tragedia w regionie. Niósł pomoc innym, sam zginął w wypadku. Wzruszające pożegnanie druha Marka

Jedna wiadomość zmieniła wszystko. Po tragicznym wypadku w Bartłomiejowicach okazało się, że zmarłym motocyklistą był druh Marek – wieloletni strażak Ochotniczej Straży Pożarnej w Osięcinach. W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki pełnych bólu i wdzięczności pożegnań.

Ta tragedia poruszyła nie tylko strażackie środowisko, ale całą lokalną społeczność. W jednej chwili życie wielu osób zmieniło się nieodwracalnie, a wspomnienia o druhu Marku zaczęły łączyć ludzi w żałobie i wdzięczności za jego wieloletnią służbę.

Okoliczności tragedii

Do tragedii doszło w piątek, 26 czerwca 2026 roku, około godziny 13.00 na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 301 z drogą powiatową w Bartłomiejowicach (gmina Osięciny). Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 74-letni kierujący Skodą Fabią nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym motocyklem.

Reklama

74-letni kierujący Skodą Fabia nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym jednośladem – przekazał asp. szt. Marcin Krasucki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie.

Siła uderzenia była ogromna. 60-letni motocyklista zginął na miejscu. Jak się później okazało, był nim druh Marek – człowiek doskonale znany mieszkańcom gminy Osięciny.

Kim był druh Marek

W piątkowe popołudnie mieszkańcy żyli informacją o tragicznym wypadku drogowym. Z czasem dramat nabrał jeszcze bardziej osobistego wymiaru. Ochotnicza Straż Pożarna w Osięcinach poinformowała, że ofiarą zdarzenia był druh Marek, od lat związany z miejscową jednostką.

Reklama

W opublikowanym komunikacie strażacy napisali, że z głębokim smutkiem przyjęli wiadomość o jego śmierci. Wspomnieli, że był wieloletnim członkiem jednostki, oddanym strażakiem i kierowcą, który przez lata z ogromnym zaangażowaniem, odpowiedzialnością i poświęceniem służył mieszkańcom.

Jak podkreślili druhowie, zapamiętają go jako człowieka życzliwego, koleżeńskiego i oddanego strażackiej służbie. Zwrócili uwagę, że jego odejście jest ogromną stratą dla całej strażackiej rodziny. Na zakończenie wpisu zawarli słowa: „Niech Święty Florian ma Ciebie w swojej opiece.”

Reklama

Głos społeczności

Pod wpisem niemal natychmiast zaczęły pojawiać się komentarze mieszkańców. W wielu z nich powtarzało się przekonanie, że odszedł człowiek, którego trudno będzie zastąpić.

Życie ludzkie jest niesamowicie kruche. Marek był bardzo dobrym człowiekiem” – napisała jedna z osób.

Inny mieszkaniec podkreślił, że „jego życie było służbą względem rodziny i tutejszej społeczności”, dodając, że zakończył tę wzorową służbę zdecydowanie zbyt wcześnie.

Nie brakowało także bardzo osobistych pożegnań. „Jeszcze wczoraj mieliśmy okazję porozmawiać, dziś już jej nie mamy” – napisała jedna z osób, oddając emocje, które towarzyszyły wielu mieszkańcom po tej wiadomości.

Reklama

Szczególnie poruszające były słowa osób, które przypomniały, że druh Marek wielokrotnie wyjeżdżał do zdarzeń drogowych, by ratować innych. „Niósł pomoc ofiarom wypadków i sam został jedną z nich. Wielu ludzi, w tym ja, ma mu za co podziękować” – czytamy w jednym z komentarzy.

Pojawiały się również wpisy podkreślające, że pozostanie w pamięci lokalnej społeczności jako wzór strażaka i dobrego człowieka. Mieszkańcy składali wyrazy współczucia rodzinie i bliskim oraz zapewniali, że o Marku nie zapomną.

Reklama

Pamięć, która pozostanie

Choć służba strażaka często kojarzy się z akcjami ratowniczymi i gotowością do niesienia pomocy, za mundurem zawsze stoi człowiek. W przypadku druha Marka mieszkańcy zgodnie podkreślają jedno – pozostawił po sobie pamięć o człowieku, który był zawsze tam, gdzie ktoś potrzebował wsparcia. Dziś to właśnie jemu cała lokalna społeczność oddaje hołd.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2026 13:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości