Reklama

Zderzenie dwóch aut w Skibinie. Jedna osoba trafiła do szpitala, był ruch wahadłowy

Skibin, gm. Radziejów. Do groźnie wyglądającej kolizji dwóch samochodów osobowych doszło w piątkowy wieczór, 24 kwietnia, w rejonie drogi krajowej nr 62. Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Jedna osoba została przetransportowana do szpitala w Toruniu, a kierowcy przez pewien czas musieli liczyć się z ruchem wahadłowym i utrudnieniami. Zdarzenie pokazuje, jak niewiele potrzeba, by spokojna trasa zamieniła się w interwencję służb.

Do zdarzenia doszło 24 kwietnia 2026 roku o godzinie 19:23. Zgłoszenie wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radziejowie. Na miejsce skierowano zastępy straży, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.

– Po przybyciu na miejsce zastaliśmy dwa pojazdy osobowe po kolizji, a wszystkie osoby znajdowały się poza autami – przekazał mł. ogn. Patryk Wojciechowski, oficer prasowy KP PSP w Radziejowie.

Po przybyciu służb zastano dwa samochody osobowe po kolizji, znajdujące się w bocznej uliczce przy drodze krajowej nr 62. Audi podróżowały trzy osoby, natomiast oplem kierował jeden mężczyzna. Wszyscy uczestnicy znajdowali się już poza pojazdami.

Reklama

Najpoważniej ucierpiał pasażer audi. Doznał urazu nosa z krwotokiem po uderzeniu w elementy wnętrza auta. Druga pasażerka, 14-letnia dziewczyna, była w szoku i wyraźnie odczuwała skutki zdarzenia. Pozostali uczestnicy nie zgłaszali obrażeń.

Na miejscu pracowała policja, a jeden pas drogi krajowej był zablokowany. Wprowadzono ruch wahadłowy, co spowodowało chwilowe utrudnienia dla kierowców jadących w stronę Radziejowa i Włocławka.

Strażacy zabezpieczyli miejsce kolizji, odłączyli akumulatory w pojazdach i udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy. Poszkodowanym zapewniono także wsparcie oraz kontrolowano ich parametry życiowe.

Reklama

Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego zapadła decyzja o przewiezieniu rannego pasażera do szpitala w Toruniu. Reszta uczestników pozostała na miejscu.

Po zakończeniu czynności policji strażacy uprzątnęli jezdnię i usunęli wyciekłe płyny eksploatacyjne. Gdy służby odjeżdżały, rozbite pojazdy znajdowały się już poza główną drogą.

Jedna chwila na drodze wystarczy, by wieczorna trasa zamieniła się w interwencję służb.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/04/2026 18:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości