Podczas sesji Rady Miasta we Włocławku padły liczby, które trudno zignorować. W trakcie debaty nad uchwałą ograniczającą nocną sprzedaż alkoholu radna Joanna Hofman-Kupisz przytoczyła dane dotyczące sprzedaży tzw. „małpek” w mieście. Jak wskazała, w ciągu dziewięciu miesięcy 2025 roku sprzedano ich ponad 3 miliony. W przeliczeniu na cały rok może to być około 4 milionów sztuk, czyli średnio 11 tysięcy dziennie. Te wyliczenia stały się jednym z mocniejszych momentów wczorajszej dyskusji o dostępności alkoholu we Włocławku.
Wczorajsza uchwała o wprowadzeniu ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w godzinach 23:00–6:00, która ma obowiązywać od 1 kwietnia 2026 roku, to jedno. Ale podczas XXX Sesji Rady Miasta we Włocławku wyraźnie wybrzmiały też inne słowa – i konkretne liczby.
W trakcie dyskusji nad uchwałą wprowadzającą te ograniczenia głos zabrała radna Joanna Hofman-Kupisz. To właśnie wtedy padły wyliczenia dotyczące tzw. „małpek”.
– Jeżeli chodzi o Włocławek, 27 maja 2025 roku procedowaliśmy nad liczbą punktów sprzedaży. Maksymalnie może ich być 200, a z tego, co pamiętam, przed przyjęciem uchwały było ich ponad 200 – mówiła radna z mównicy.
Przypomniała tym samym, że temat dostępności alkoholu w mieście nie pojawił się po raz pierwszy.
Chwilę później przeszła do liczb, które – jak podkreślała – są publicznie dostępne.
– W ciągu dziewięciu miesięcy 2025 roku w naszym mieście sprzedano ponad 3 miliony tak zwanych małpek – wskazała.
I zaczęła liczyć.
– To oznacza milion na trzy miesiące. Do końca roku daje to około 4 milionów. A więc około 11 tysięcy małpek sprzedawanych dziennie – mówiła. – Dziennie, szanowni państwo – podkreśliła ponownie.
11 tysięcy małych butelek alkoholu każdego dnia w jednym mieście.
Radna zaznaczyła również podczas swojego wystąpienia, że środki z zezwoleń na sprzedaż alkoholu trafiają na programy profilaktyczne i walkę z uzależnieniami.
– Bardzo się cieszę, że będziemy procedować nad ograniczeniem dostępności alkoholu i mam nadzieję, że państwo pochylą się pozytywnie nad tym projektem uchwały. Na ten moment to przynajmniej tyle, jeśli chodzi o ograniczenie dostępności – zakończyła swoje wystąpienie.
W tle są uchwały, limity i programy. Ale po tej sesji w głowie wielu mieszkańców może zostać jedno pytanie: czy 11 tysięcy „małpek” dziennie to liczba, obok której można przejść obojętnie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może jak za komuny od 13 godziny co to jest za demokracja że nie mogę kupić o której będę chciał jak otwarty sklep to lepiej podjechać na starcie paliw to jeszcze miasto zarobi na mandatach
A może jak za komuny od 13 godziny co to jest za demokracja że nie mogę kupić o której będę chciał jak otwarty sklep to lepiej podjechać na starcie paliw to jeszcze miasto zarobi na mandatach