Poniedziałek okazał się wyjątkowo pracowity dla personelu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego we Włocławku. Szpital przekazał dane dotyczące liczby zgłoszeń z 26 stycznia, wskazując na wyraźnie większą liczbę pacjentów z urazami w porównaniu do poprzednich dni.
Skutki gołoledzi, z którą w poniedziałek mierzyli się mieszkańcy Włocławka, widoczne były nie tylko na chodnikach, ale także w danych służby zdrowia. Jak poinformował szpital, statystyki dotyczące zgłoszeń obejmują poniedziałek, 26 stycznia.
Tego dnia na Szpitalny Oddział Ratunkowy we Włocławku zgłosiło się łącznie 154 pacjentów z urazami.
— Były to urazy typowe dla upadków — przekazuje placówka. Wśród zgłoszeń dominowały potłuczenia, złamania oraz inne urazy ortopedyczne.
Szpital potwierdza, że liczba tego typu przypadków była wyraźnie wyższa niż w dniach poprzednich.
Wcześniej mieszkańcy masowo alarmowali o niebezpiecznych chodnikach, publikując w mediach społecznościowych ostrzeżenia i relacje z upadków. W wielu komentarzach pojawiały się informacje o rezygnacji z wyjścia z domu lub konieczności wzywania taksówek po wcześniejszych poślizgnięciach.
Poniedziałkowy bilans SOR jasno pokazuje, że gołoledź to nie tylko utrudnienie w codziennym funkcjonowaniu, ale realne zagrożenie dla zdrowia, którego skutki niemal natychmiast obciążają system ochrony zdrowia.
Synoptycy ostrzegają, że marznące opady mogą utrzymywać się także w kolejnych godzinach. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, a mieszkańcy — o szybkie i skuteczne zabezpieczenie ciągów pieszych, zanim liczba urazów będzie dalej rosła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze