Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Włocławku pokazał sprzęt, który jeszcze kilka lat temu kojarzył się głównie z największymi klinikami w Europie. Placówka zakończyła właśnie największy program zakupowy w swojej historii. Dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy do szpitala trafiły setki urządzeń, w tym robot chirurgiczny Da Vinci i neurochirurgiczny Mazor X.
To właśnie ten drugi wzbudza dziś największe emocje. Takie urządzenia działają obecnie tylko w kilku miejscach w kraju. Włocławek stał się czwartym szpitalem w Polsce i pierwszym w województwie kujawsko-pomorskim, który będzie korzystał z tej technologii.
Cały pakiet zakupów kosztował ponad 48 milionów złotych netto, a lista urządzeń objęła aż 242 pozycje.
Konferencja podsumowująca inwestycje odbyła się w Browarze B we Włocławku. W wydarzeniu uczestniczyli między innymi członek zarządu województwa Marek Wojtkowski, radny województwa Sławomir Kopyść oraz ceniony specjalista neuroortopedii prof. dr hab. n. med. Robert Gasik.
Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, podkreśla znaczenie inwestycji dla całego regionu.
– Symbolem zmiany jest właśnie chirurgia robotyczna – bezpieczniejsza dla pacjentów, mniej obciążająca i pozwalająca na szybszy powrót do zdrowia – zaznaczał marszałek Piotr Całbecki.
Jak dodał, połączenie rozbudowy szpitala z zakupem nowoczesnej aparatury ma sprawić, że włocławska lecznica stanie się jeszcze ważniejszym punktem na medycznej mapie regionu.
Podczas konferencji w Browarze B we Włocławku dyrektor szpitala Dariusz Szczepański nie ukrywał dumy z inwestycji. Jak podkreślał, sprzęt trafił praktycznie do całego szpitala.
– Bardzo nam zależało, żeby to była najwyższa półka, jeżeli chodzi o robotykę. Rozważaliśmy zakup również innych alternatywnych urządzeń, jednak uważam, że Włocławek powinien zacząć robotykę od „Mercedesa” – mówił dyrektor Dariusz Szczepański.
Najbardziej widoczne zmiany dotyczą oddziałów zabiegowych. Z robota Da Vinci korzystają już urolodzy, a kolejne zespoły przygotowują się do operacji w chirurgii i ginekologii.
Dyrektor szpitala przyznał też, że prawdziwym „hitem” pozostaje dla niego robot neurochirurgiczny Mazor X.
– Cztery w Polsce, między innymi u nas we Włocławku. Już szkolimy kadrę, w najbliższym czasie będziemy go używali do leczenia – podkreślał.
W środowisku medycznym tego typu systemy uznawane są dziś za jeden z największych przełomów ostatnich lat. Robotyka chirurgiczna rozwija się bardzo szybko, ale dostęp do niej nadal pozostaje ograniczony. W wielu szpitalach problemem są nie tylko koszty zakupu, ale również przygotowanie zespołów i późniejsze finansowanie zabiegów.
We Włocławku podkreślano, że nowa technologia ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo pacjentów. Operacje wykonywane w sposób małoinwazyjny oznaczają zwykle mniejsze ryzyko powikłań, krótszy pobyt w szpitalu i szybszy powrót do codziennego funkcjonowania.
Prof. Robert Gasik tłumaczył, że nowoczesna chirurgia kręgosłupa coraz częściej odchodzi od dawnych metod wymagających bardzo dużej ingerencji w organizm.
– Tradycyjne operacje potrafiły wymagać nawet kilkudziesięciocentymetrowych cięć. Dla starszych pacjentów często oznaczało to ogromne ryzyko i długą rekonwalescencję – mówił podczas konferencji.
Według specjalisty robot pozwala chirurgowi niezwykle dokładnie zaplanować przebieg zabiegu jeszcze przed jego rozpoczęciem. System wykorzystuje obrazowanie 3D i elementy sztucznej inteligencji, które pomagają wyznaczyć najlepszy tor prowadzenia narzędzi.
Dzięki temu lekarze mogą precyzyjnie odtwarzać prawidłową postawę i środek ciężkości ciała pacjenta. To szczególnie ważne przy skomplikowanych operacjach kręgosłupa.
Jak podkreślano podczas spotkania, efekty nowoczesnych zabiegów bywają widoczne bardzo szybko. Pacjenci już po kilku dniach mogą wracać do podstawowej aktywności.
System Mazor X nie działa samodzielnie. To cały zestaw technologii do niezwykle precyzyjnych operacji mózgu i kręgosłupa. W skład systemu wchodzą m.in. neuronawigacja, obrazowanie 3D oraz urządzenie O-arm pozwalające na śródoperacyjne obrazowanie pacjenta.
O możliwościach robota mówił podczas konferencji prof. dr hab. n. med. Robert Gasik, specjalista w dziedzinie neuroortopedii.
Profesor zwracał uwagę, że problemy z kręgosłupem dotyczą dziś ogromnej części społeczeństwa.
– 86 procent dorosłych Polaków cierpi na bóle pleców, które bardzo mocno obniżają komfort życia – zaznaczał.
Jak tłumaczył, tradycyjne operacje kręgosłupa często wymagają dużych cięć i są ogromnym obciążeniem dla organizmu. Dzięki robotowi możliwe jest wykonywanie zabiegów małoinwazyjnych.
– Chirurg może wprowadzać śruby przez skórę, bez otwierania pacjenta i bez niszczenia mięśni – wyjaśniał prof. Robert Gasik.
Według specjalisty technologia daje szansę także pacjentom starszym i obciążonym innymi chorobami. Efekty mają być widoczne nawet już drugiego dnia po zabiegu.
Przy tak zaawansowanym sprzęcie kluczowe pozostaje jednak jedno pytanie: kto będzie operował pacjentów.
Dyrektor Dariusz Szczepański przekonywał, że włocławski szpital ma już specjalistów gotowych do pracy z robotami chirurgicznymi.
– Mamy tych specjalistów. Wykonaliśmy już kilka operacji robotem chirurgicznym. Oddział urologii stoi we Włocławku na bardzo wysokim poziomie – mówił.
Jak wyjaśniał, za rozwój robotyki odpowiadają obecnie konkretne zespoły lekarskie. W urologii działania koordynuje doktor Białeta, w ginekologii wdrożeniem zajmuje się kierownik Krajewski, a w chirurgii doktor Brycht.
Szpital prowadzi też przygotowania do stworzenia zespołu neurochirurgicznego wokół prof. Roberta Gasika.
Dyrekcja liczy również, że nowoczesny sprzęt pomoże przyciągać kolejnych specjalistów do Włocławka.
To ważne szczególnie dziś, gdy wiele szpitali w Polsce ma problem z brakami kadrowymi i rywalizuje o lekarzy z największymi ośrodkami akademickimi.
Choć najwięcej mówi się o robotach chirurgicznych, zakupy objęły praktycznie wszystkie oddziały szpitala.
Do placówki trafiły między innymi:
Nowy sprzęt ma poprawić bezpieczeństwo leczenia i skrócić czas rekonwalescencji pacjentów.
Część urządzeń już pracuje na oddziałach, kolejne są wdrażane i testowane przez personel. Szpital podkreśla, że modernizacja nie ograniczała się wyłącznie do prestiżowych zakupów związanych z robotyką.
Duża część pieniędzy została przeznaczona na codzienny sprzęt, z którego korzystają praktycznie wszyscy pacjenci. Chodzi między innymi o aparaturę monitorującą, wyposażenie sal, urządzenia diagnostyczne czy sprzęt wspierający pracę bloku operacyjnego i intensywnej terapii.
W praktyce oznacza to zmiany widoczne nie tylko podczas skomplikowanych operacji, ale także w zwykłym leczeniu szpitalnym.
– Pacjenci mogą teraz leczyć się nowocześnie, szybciej i bezpieczniej blisko domu – podkreślał dyrektor Dariusz Szczepański.
Zakupy sprzętu to tylko część dużych zmian we włocławskiej lecznicy. Równolegle trwa budowa nowego pięciokondygnacyjnego budynku głównego szpitala.
Powstaną tam między innymi:
Budynek będzie miał także lądowisko dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zakończenie inwestycji planowane jest na wiosnę 2027 roku.
W planach jest również budowa sześciokondygnacyjnego parkingu na 472 miejsca.
Mimo ogromnych inwestycji dyrekcja szpitala zwraca uwagę, że sama technologia nie wystarczy.
Największą obawą pozostaje dziś finansowanie świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Jeżeli nie otrzymamy dodatkowych pieniędzy, to nie będziemy mogli tego sprzętu wykorzystywać zgodnie z jego przeznaczeniem – alarmował dyrektor Dariusz Szczepański.
Szef lecznicy przypomniał również, że szpital wykonał w ubiegłym roku ponad 17 milionów złotych nadwykonań, za które placówka wciąż walczy o pieniądze z NFZ.
Włocławek wszedł właśnie do ligi najbardziej zaawansowanych technologicznie szpitali w kraju. Teraz pozostaje pytanie, czy za sprzętem nadąży system finansowania ochrony zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze