Montaż liczników czasu na sygnalizatorach świetlnych wraca we Włocławku jak bumerang. Tym razem sprawa doczekała się jednoznacznej odpowiedzi ratusza. Miasto, odnosząc się do pytań mieszkańców, jasno wskazuje, że nie planuje wprowadzenia odliczaczy, a decyzję uzasadnia analizami bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz ograniczeniami technicznymi obecnego systemu sterowania ruchem.
Stanowisko ratusza w sprawie montażu liczników czasu na sygnalizatorach świetlnych we Włocławku jest jednoznaczne. Miasto nie planuje wprowadzenia tego rozwiązania, a decyzja – jak podkreślają urzędnicy – wynika z analiz bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz doświadczeń innych samorządów.
Jak wyjaśnia magistrat, przy ocenie liczników kluczowe znaczenie mają dane dotyczące realnych zdarzeń drogowych, a nie wyłącznie odczucia kierowców. Audyty BRD oraz obserwacje zachowań na skrzyżowaniach z odliczaczami wskazują, że widok kończącego się zielonego światła często prowokuje do gwałtownego przyspieszania. W efekcie pojazdy wjeżdżają na skrzyżowanie z nadmierną prędkością, co zwiększa ryzyko i ciężar kolizji bocznych.
Miasto zwraca uwagę na specyfikę włocławskiej infrastruktury. Wszystkie sygnalizacje działają w systemie zmiennoczasowym, który reaguje na aktualne natężenie ruchu dzięki pętlom indukcyjnym oraz detektorom wizyjnym. Czas zielonego sygnału nie jest stały, lecz modyfikowany na bieżąco przez sterowniki. W takich warunkach precyzyjne wyświetlanie rzeczywistego czasu do zmiany świateł nie jest możliwe. Zdaniem ratusza prowadziłoby to do dezorientacji i nagłych reakcji kierowców, w tym ostrego hamowania, co sprzyja najechaniom na tył pojazdu.
W odpowiedzi podkreślono także wpływ liczników na płynność ruchu. Z przytoczonych badań wynika, że nowoczesne algorytmy sterowania akomodacyjnego, funkcjonujące bez odliczaczy, pozwalają obsłużyć nawet o około 12 procent więcej pojazdów w ciągu godziny. Jednocześnie liczba przejazdów przez skrzyżowanie z prędkością przekraczającą dopuszczalne wartości w końcowej fazie zielonego światła spada o 15–20 procent.
Ratusz odwołał się również do przykładów innych miast, w tym Płocka, które przy inteligentnym sterowaniu ruchem zrezygnowały z liczników czasu. W ich ocenie takie rozwiązanie nie poprawiło bezpieczeństwa, a w części lokalizacji generowało nowe zagrożenia.
Władze Włocławka deklarują, że obecnie nie ma planów uruchomienia pilotażu ani ponoszenia kosztów związanych z montażem odliczaczy. Jednocześnie zapewniają, że system sygnalizacji świetlnej pozostaje pod stałym monitoringiem, a nowe technologie – jeśli wykażą realny wpływ na poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu – będą analizowane pod kątem ewentualnego wdrożenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze