Nowy Ciechocinek znów na drogowej mapie powiatu. W minionym tygodniu policja po raz pierwszy wykorzystała tu mobilny system kamer ICam. Kilka godzin obserwacji wystarczyło, by pokazać skalę problemu.
W Nowym Ciechocinku jest takie skrzyżowanie, o którym kierowcy mówią krótko: „trzeba uważać”. Właśnie tam, w minionym tygodniu, aleksandrowscy policjanci po raz pierwszy w powiecie ruszyli do działań z mobilnym systemem kamer ICam.
Efekt? Kilka godzin nadzoru i 17 ujawnionych wykroczeń. Najczęściej – jazda na czerwonym świetle.
ICam to nie jest stały monitoring z latarni. To urządzenie, które można rozstawić praktycznie w dowolnym miejscu i od razu mieć podgląd na sytuację.
System rejestruje obraz i zachowania uczestników ruchu: kierowców, pieszych, rowerzystów. Daje też policjantom możliwość szybkiej reakcji, gdy ktoś łamie przepisy. A gdy dojdzie do sporu albo niebezpiecznego manewru – nagranie potrafi być twardym dowodem.
Miniony tydzień był dla mundurowych z Aleksandrowa Kujawskiego testem w terenie. Po raz pierwszy wykorzystali ICam podczas działań na drogach powiatu.
Nie wybrali miejsca przypadkiem. Rejon skrzyżowania w Nowym Ciechocinku od dawna pojawia się w rozmowach mieszkańców jako punkt, gdzie „dzieje się za dużo” – nagłe hamowania, wymuszenia, nerwowe przejazdy.
Podczas kilkugodzinnego nadzoru policjanci odnotowali 17 wykroczeń. Dominowało jedno.
Przejazd na czerwonym. To ten moment, kiedy ktoś „jeszcze zdąży” – i robi się groźnie.
To miejsce wymaga koncentracji i respektowania sygnalizacji świetlnej. Jak podkreślają funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim, czerwone światło to bezwzględny sygnał do zatrzymania, a nie sugestia do przyspieszenia.
Za przejazd na czerwonym świetle kierowca musi liczyć się z mandatem 500 zł i 15 punktami karnymi. To sporo – i portfel czuje, i konto punktowe szybko się zapełnia.
Jeśli jednak takie wykroczenie skończy się kolizją, kara rośnie: mandat wynosi wtedy 1500 zł.
Jest jeszcze kolejny „czerwony” scenariusz, zdecydowanie najdroższy. Przejazd na czerwonym przy przejeździe kolejowym to już 2000 zł. A przy recydywie – kara idzie w górę, nawet podwójnie.
Nie chodzi o „polowanie”. Chodzi o miejsca, gdzie jeden zły ruch może skończyć się czyimś urazem, rozbitym autem albo stresem na długo.
Mobilny system kamer pozwala patrzeć szerzej: nie tylko na pojedynczy samochód, ale na całe skrzyżowanie i jego rytm. Widać, kto przyspiesza na żółtym, kto wchodzi na przejście w ostatniej chwili, kto omija zasady, bo „tak szybciej”.
Jeśli jeździsz przez Nowy Ciechocinek regularnie, spróbuj prostego testu: zdejmij nogę z gazu wcześniej i dojeżdżaj do skrzyżowania spokojnie. Zyskasz kilka sekund i dużo bezpieczeństwa.
A jeśli widzisz, że ktoś obok „ciśnie na końcówce” – nie daj się wciągnąć w tempo. Lepiej zostać sekundę dłużej na światłach niż potem oglądać swoje auto na poboczu.
Na tym skrzyżowaniu kamera nie jest problemem – problemem jest przekonanie, że na czerwonym „jeszcze się da”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze