Nowy komendant straży we Włocławku został oficjalnie powołany podczas uroczystości w Pałacu Bursztynowym. Straż we Włocławku ma nowego szefa – to st. bryg. Grzegorz Sadowski, który przejął obowiązki po st. bryg. Grzegorzu Jankowskim. Zmiana na stanowisku Komendanta Miejskiego PSP we Włocławku nastąpiła 20 lutego 2026 roku. To ważny moment dla Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku i całego powiatu włocławskiego. Po 32 latach służby w PSP na zaopatrzenie emerytalne odszedł Grzegorz Jankowski, a kierowanie komendą objął jego dotychczasowy zastępca. Dla mieszkańców oznacza to jedno – ciągłość dowodzenia i dalszy rozwój jednostek ratowniczo-gaśniczych.
To była uroczystość z gatunku tych, które w straży pamięta się latami. W Pałacu Bursztynowym we Włocławku oficjalnie przekazano obowiązki Komendanta Miejskiego PSP. Po 32 latach służby mundur komendanta zdjął st. bryg. Grzegorz Jankowski. Nowy komendant straży we Włocławku to st. bryg. Grzegorz Sadowski. Z-cą Komendanta został Marcin Czerwiński.
Sala przy ul. Okrężnej wypełniła się strażakami, samorządowcami i zaproszonymi gośćmi. Był meldunek, podziękowania i moment skupienia, gdy mówiono o odpowiedzialności za ludzkie życie. Straż we Włocławku weszła w nowy etap.
Grzegorz Jankowski z ochroną przeciwpożarową był związany od 1993 roku. Zaczynał jako słuchacz-podchorąży w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Później kolejne stopnie, kolejne funkcje, coraz większa odpowiedzialność.
W Komendzie Miejskiej PSP we Włocławku przeszedł drogę od stanowisk operacyjnych i szkoleniowych po kierownicze. Przez 15 lat był naczelnikiem wydziału kwatermistrzowskiego. To on odpowiadał za zaplecze logistyczne, doposażenie jednostek ratowniczo-gaśniczych i poprawę warunków socjalnych funkcjonariuszy.
W 2010 roku, podczas fali powodziowej, powierzono mu organizację zaplecza logistyczno-technicznego dla setek strażaków centralnego odwodu operacyjnego. W 2017 roku odpowiadał za zabezpieczenie międzynarodowych ćwiczeń modułów pomp wysokiej wydajności „WISLANDIA”. To były działania wymagające precyzji i doświadczenia.
Funkcję Komendanta Miejskiego PSP we Włocławku pełnił od 20 lutego 2025 r. do 20 lutego 2026 r. Rok – krótko. Ale intensywnie.
– To była dla mnie ogromna odpowiedzialność i zaszczyt. Dziękuję wszystkim funkcjonariuszom za profesjonalizm i gotowość do działania o każdej porze – mówił podczas uroczystości st. bryg. Grzegorz Jankowski.
W czasie swojej służby uczestniczył m.in. w działaniach związanych z rozszczelnieniem rurociągu „Przyjaźń” na terenie gminy Chodecz. To były akcje, które wymagały koordynacji wielu sił i zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa.
Z dniem 20 lutego 2026 r. obowiązki przejął dotychczasowy zastępca – st. bryg. Grzegorz Sadowski. Ze strażą związany jest od 1993 roku. Karierę zaczynał w Szkole Aspirantów PSP w Krakowie, a następnie w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej we Włocławku jako dowódca zastępu.
To oznaczało codzienną służbę w podziale bojowym. Wyjazdy do pożarów, wypadków, miejscowych zagrożeń. Praktyka, nie teoria.
Po kilku latach trafił do wydziału kontrolno-rozpoznawczego. Odpowiadał za bezpieczeństwo pożarowe obiektów w mieście i powiecie włocławskim. W 2014 roku objął stanowisko naczelnika wydziału. Nadzorował kontrole, opiniował dokumentację, współpracował z inwestorami i samorządami.
Brał udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, w tym przy likwidacji skutków rozszczelnienia rurociągu „Przyjaźń” oraz podczas dużego pożaru hali handlowo-usługowo-magazynowej przy ul. Toruńskiej 104a. To zdarzenia, które mieszkańcy dobrze pamiętają.
– Bezpieczeństwo mieszkańców Włocławka i powiatu włocławskiego pozostaje naszym absolutnym priorytetem. Chcemy rozwijać potencjał operacyjny i utrzymywać wysoki poziom gotowości jednostek – podkreślił st. bryg. Grzegorz Sadowski.
Nowy komendant jest członkiem Komisji Dyscyplinarnej przy Kujawsko-Pomorskim Komendancie Wojewódzkim PSP oraz działa w strukturach SITP. Ma doświadczenie zarówno z terenu działań ratowniczych, jak i z nadzoru nad bezpieczeństwem budynków.
Straż we Włocławku to dziś nowoczesne wozy, specjalistyczny sprzęt i wyszkolone załogi. Ale fundamentem pozostaje doświadczenie ludzi. Jeden komendant budował zaplecze i logistykę, drugi przez lata pilnował bezpieczeństwa obiektów i działał w podziale bojowym.
Zmiana na stanowisku komendanta to nie tylko formalność. To sygnał ciągłości i stabilności. Dla mieszkańców najważniejsze jest jedno – kiedy zawyje syrena, pomoc ma przyjechać szybko i skutecznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze