Reklama

Nowy symbol Włocławka czy niepotrzebny wydatek? Miasto odpowiada radnemu

Radny Szymon Szewczyk chce, by przy wjazdach do Włocławka stanęły nowe witacze inspirowane fajansem. Ratusz nie odrzuca tego pomysłu, wręcz przeciwnie – przyznaje, że mógłby dobrze promować miasto. Na razie jednak urzędnicy studzą emocje i podkreślają, że najpierw trzeba sprawdzić koszty, przepisy i możliwości realizacji. Niewykluczone, że ostateczna decyzja trafi w ręce mieszkańców w Budżecie Obywatelskim.

Kto wjeżdża do Włocławka od strony Torunia, Płocka czy Brześcia, widzi dziś zwykłą tablicę. Trochę wyblakłą. Trochę nijaką. To ma się zmienić.

Po interpelacji radnego Szymona Szewczyka w sprawie nowych oznaczeń przy wjazdach do miasta, ratusz po raz pierwszy oficjalnie odniósł się do pomysłu. I nie mówi „nie”. Wręcz przeciwnie – urzędnicy przyznają, że włocławski fajans mógłby stać się wizytówką miasta już od pierwszych metrów za granicą Włocławka.

– Tablice wjazdowe to pierwszy kontakt z naszym samorządem, dlatego dbanie o ich estetykę ma ogromne znaczenie wizerunkowe – napisał w odpowiedzi zastępca prezydenta Włocławka Jarosław Zdanowski.

Reklama

Wielki wazon zamiast zwykłej tablicy

Pomysł radnego nie kończy się na wymianie starych znaków. Do interpelacji dołączono wizualizacje. Widać na nich potężne konstrukcje stylizowane na włocławski fajans – z kobaltowymi ornamentami, roślinnymi wzorami i dużym napisem „WŁOCŁAWEK – miasto dobrego klimatu”.

Jedna z propozycji przypomina wielki ceramiczny wazon ustawiony tuż obok tablicy. Druga idzie jeszcze dalej. Słup podtrzymujący napis wygląda jak fragment ozdobnej, fajansowej kolumny. To nie jest zwykły drogowy znak. Bardziej miejska brama. Taka, którą kierowca zapamięta.

Reklama

I właśnie ten detal ma być najmocniejszą stroną projektu.

Włocławek od lat buduje swoją tożsamość wokół fajansu. Charakterystyczne kobaltowe wzory są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. Teraz ten sam motyw miałby pojawić się także przy drogach krajowych i wojewódzkich.

– Koncepcja, aby nowe witacze wykorzystywały charakterystyczne kobaltowe zdobienia i tradycyjne wzornictwo, to doskonały krok w kierunku świadomego budowania marki miasta – podkreślił Jarosław Zdanowski.

Ratusz studzi emocje. Najpierw koszty i przepisy

Entuzjazm? Jest. Ale obok niego stoi twarda urzędnicza rzeczywistość.

Reklama

Miasto zaznacza, że zanim przy drogach staną ceramiczne witacze, trzeba odpowiedzieć na kilka prostych pytań. Ile to będzie kosztować? Kto miałby je zaprojektować? Czy takie konstrukcje można postawić w pasie drogowym? I wreszcie – kto później będzie je utrzymywał?

Tu zaczynają się schody.

– Projekt musi zostać szczegółowo rozpoznany. Konieczna jest analiza kosztów, możliwości technicznych i przepisów dotyczących umieszczania takich obiektów w pasie drogowym – czytamy w piśmie z ratusza.

Nie chodzi tylko o wydział dróg. W sprawę musiałyby wejść także miejskie służby od promocji, kultury, turystyki i planowania budżetu. Jedni sprawdzą przepisy. Drudzy policzą pieniądze. Jeszcze inni ocenią, czy projekt rzeczywiście pasuje do wizerunku miasta.

Reklama

A ten, przynajmniej na papierze, wygląda dziś bardzo efektownie.

Jest jeszcze jeden ruch. Wszystko może trafić do WBO

W odpowiedzi pojawia się też konkretna sugestia. Ratusz zachęca, by projekt zgłosić do Włocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

To byłby sprytny manewr. Jeśli mieszkańcy zagłosowaliby na nowe witacze, pieniądze na ich wykonanie byłyby zabezpieczone automatycznie. Projekt szybciej trafiłby do realizacji.

– Złożenie projektu do WBO pozwoliłoby na bezpośrednie zaangażowanie mieszkańców. Głosowanie byłoby potwierdzeniem, że włocławianie utożsamiają się z fajansem jako symbolem miasta – napisał zastępca prezydenta.

Reklama

W praktyce oznacza to jedno: decyzja może wyjść z urzędu prosto na osiedla, do internetu i pod głosy mieszkańców.

Czy włocławianie poprą pomysł, by przy wjazdach do miasta stanęły wielkie, ceramiczne witacze? Trudno dziś przesądzić. Jedni powiedzą, że to świetna reklama miasta. Inni zapytają, czy w budżecie nie ma pilniejszych wydatków.

Jedno jest pewne. Zwykła tablica z napisem „Włocławek” właśnie przestała być zwykłą tablicą.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/04/2026 17:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości