Reklama

Powrót do Polski w czasach koronawirusa. Relacja mieszkańca jednej z gmin Powiatu Włocławskiego

26/03/2020 19:21

Rafał wrócił do Polski w czasach koronawirusa. Czuje się dobrze. Nie wie czy został zarażony poza granicami naszego kraju. W trosce o rodziców kwarantannę odbywa w miejscu wyznaczonym na terenie Powiatu Włocławskiego. Jego siostra relacjonuje nam szczegółowo jak wyglądała jego podróż i powrót w rodzinne strony.

Rafał zamieszkujący na stałe z rodzicami i rodzeństwem od urodzenia w jednej z podwłocławskich gmin tak jak wielu Polaków postanowił w dobie trwającej pandemii koronawirusa powrócić do kraju z Wielkiej Brytanii.

Opowiedziała nam o tym jego siostra Kamila, która z niecierpliwością oczekiwała na powrót brata, Postanowiła ona przekazać mu odpowiednie numery telefonów, które zapewniłyby kontakt z Sanepidem i Starostwem Powiatowym we Włocławku, ponieważ brat chciał się zachować zgodnie z obowiązującymi procedurami dotyczącymi kwarantanny.

Reklama

Nie może wrócić do domu na kwarantannę, ponieważ obawia się o bliskie mu osoby pomimo, że nie ma żadnych objawów choroby i czuje się dobrze, chce kwarantannę odbyć w wyznaczonym miejscu na ten cel - mówi siostra Kamila.

Brat skorzystał z akcji „Lot do domu”, wykupił bilet za 500 zł i przed wejściem na pokład zmierzono mu temperaturę. Na lotnisku na samolot oczekiwało niewielu pasażerów. Wylądował na lotnisku Okęcie w Warszawie o godz. 14:00. Jeszcze zanim wysiadł z samolotu zmierzono mu temperaturę i otrzymał do wypełnienia ankietę uwzględniającą miejsce powrotu, nr telefonu, upoważnienie dla siostry Kamili i miejsce pobytu na kwarantannie - kontynuowała siostra Rafała.

Reklama

Pociągiem pośpiesznym przyjechał o 19:20 do Włocławka. W przedziale był tylko jeden pasażer, dlatego łatwo było Rafałowi zachować odpowiednią odległość, ponieważ nie miał innej alternatywy podróżowania do Włocławka.

Wsiadając na włocławskim dworcu do taksówki uprzedził kierowcę, że wraca z Anglii na kwarantannę, wówczas taksówkarz założył maseczkę i odwiózł go do miejsca kwarantanny w jednej z gmin. Tam otrzymał otrzymał klucze, które rzucono mu przez siatkę do budynku.

Na sali przebywa sam, jutro dojedzie kolejna osoba. W sumie w obiekcie przebywa 3 mężczyzn. Rodzina przekazała już Rafałowi niezbędne rzeczy – relacjonuje Kamila.

Reklama

Imiona zostały zmienione, by zachować prywatność i anonimowość występujących w artykule.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość Nikt - niezalogowany 2020-03-27 18:07:46

    Moja znajoma przed 7 dniami wróciła z Wysp Brytyjskich.Autokarem z paroma przesiadkami.Autokary pełne pasażerów. Dopiero na granicy niemiecko-polskiej zmierzono temperaturę i pozostałe papierkowe sprawy. Obecnie przechodzi kwarantanne w swoim mieszkaniu na jednym z włocławskich osiedli. Minął tydzień i żadnej kontroli policji/sanepidu. Fajnie to w TV wygląda....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość Nikt - niezalogowany 2020-03-27 18:08:27

    Moja znajoma przed 7 dniami wróciła z Wysp Brytyjskich.Autokarem z paroma przesiadkami.Autokary pełne pasażerów. Dopiero na granicy niemiecko-polskiej zmierzono temperaturę i pozostałe papierkowe sprawy. Obecnie przechodzi kwarantanne w swoim mieszkaniu na jednym z włocławskich osiedli. Minął tydzień i żadnej kontroli policji/sanepidu. Fajnie to w TV wygląda....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość1991 - niezalogowany 2020-03-27 21:07:35

    Fajnie ze myślicie tylko o tym żeby ktoś was kontrolował bo sami nie macie rozumu! Najważniejsze jes to! Nie zdrowie wasze, najbliższych i innych ludzi tylko to że nikt nie kontrolował! Jeśli ktoś ma mózg to nie trzeba go kontrolować!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości