Pędził przez teren zabudowany jak przez autostradę. 114 km/h na liczniku i zero refleksji. Tym razem jazda zakończyła się bez wypadku, ale z surową karą.
Patrol ruchu drogowego z Radziejowa kontrolował prędkość w terenie zabudowanym na terenie gminy Dobre. Wśród zatrzymanych był kierowca audi. 27-letni mieszkaniec powiatu inowrocławskiego rozpędził auto do 114 km/h.
To oznaczało przekroczenie dozwolonej prędkości o 64 km/h. W takiej sytuacji decyzja mogła być tylko jedna – zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Na tym jednak nie koniec.
Mężczyzna otrzymał także 14 punktów karnych oraz mandat w wysokości 4 tysięcy złotych. Kwota nie jest przypadkowa. To efekt działania w warunkach tzw. recydywy drogowej.
– Tak wysoki mandat wynikał z faktu, że kierujący działał w warunkach tzw. recydywy, czyli ponownie został zatrzymany za rażące przekroczenie prędkości – informuje aspirant sztabowy Marcin Krasucki.
Jak ustalili funkcjonariusze z Radziejowa, nie było to jego pierwsze poważne przekroczenie prędkości w ostatnim czasie. Podwójna stawka mandatu to konsekwencja wcześniejszej wpadki.
114 km/h w terenie zabudowanym. Wyobrażacie sobie pieszego na przejściu? Albo rowerzystę wyjeżdżającego zza zakrętu?
Policja zapowiada kolejne kontrole w powiecie radziejowskim. Kierowcy, którzy lekceważą ograniczenia, muszą liczyć się z podobnymi konsekwencjami.
Krótko: 27-latek stracił prawo jazdy na trzy miesiące, dostał 14 punktów i zapłaci 4 tys. zł za jazdę 114 km/h w terenie zabudowanym w gminie Dobre.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze