Murawa jak jezioro, alejki jak lodowisko. Stadion Przylesie we Włocławku dziś bardziej przypomina zimowe rozlewisko niż miejsce do biegania. Zdjęcia z poranka przysłał do naszej redakcji pan Marek.
Murawa jak jezioro, bieżnia jak lodowisko. Tak dziś wygląda Stadion Przylesie we Włocławku. Zdjęcia do redakcji przysłał pan Marek, mieszkaniec miasta.
– Tu nie da się ani biegać, ani normalnie przejść. To jedno wielkie lodowisko – mówi pan Marek.
Na fotografiach widać rozległe rozlewiska wody między bramkami. W centralnej części boiska stoi spora tafla, w której odbijają się słupki. Bieżnia wokół murawy jest miejscami oblodzona i pokryta wodą. Na zdjęciach widać śliską nawierzchnię, ale bez wyraźnych uszkodzeń konstrukcyjnych.
Jeszcze gorzej jest na alejkach spacerowych wzdłuż stadionu. Lód miesza się tam z wodą i błotem. Zielone ławki stoją tuż przy śliskiej nawierzchni, a przejście w niektórych miejscach wymaga dużej ostrożności.
Na zdjęciach nie widać informacji o ewentualnym zamknięciu obiektu. Widać natomiast, że warunki do biegania czy spaceru są trudne. Spacerowicze i biegacze muszą uważać na każdy krok. Jeden nieostrożny ruch i łatwo o upadek.
Wszystko wskazuje na to, że to efekt odwilży po wcześniejszych przymrozkach. Woda gromadzi się na murawie i w zagłębieniach terenu, tworząc rozlewiska widoczne na fotografiach.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że podobne sytuacje zdarzają się po większej odwilży. – Stadion to ważne miejsce dla tej części miasta. Szkoda, że przy pierwszych roztopach wszystko stoi pod wodą – dodaje pan Marek.
Jeśli planujecie trening albo spacer na Przylesiu, warto założyć buty z dobrą przyczepnością i zachować ostrożność. Na razie lepiej omijać najbardziej oblodzone odcinki.
Przylesie dziś przypomina bardziej zimowe rozlewisko niż sportowe serce osiedla.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze