Ma dziewięć lat i chodzi do drugiej klasy. W chwili, gdy wielu dorosłych wpadłoby w panikę, Wojtek zachował zimną krew. Uczeń Szkoły Podstawowej im. Polskich Podróżników w Aleksandrowie Kujawskim pomógł swojej mamie, gdy ta nagle straciła przytomność podczas jazdy samochodem.
Do zdarzenia doszło pod koniec marca na jednej z ulic Aleksandrowa Kujawskiego. Wojtek jechał autem razem z mamą. To ona siedziała za kierownicą.
W pewnym momencie kobieta zaczęła źle się czuć. Traciła kontakt i z każdą chwilą było coraz gorzej.
Chłopiec od razu zauważył, że dzieje się coś niepokojącego. Cały czas mówił mamie, żeby zjechała na pobocze.
I udało się. Kobieta zatrzymała samochód w bezpiecznym miejscu. Chwilę później straciła przytomność.
Wojtek nie siedział bezradnie w aucie. Wysiadł i zaczął machać do przejeżdżających kierowców.
Liczyła się każda sekunda.
9-latek dawał wyraźne znaki, że potrzebuje pomocy. W końcu zatrzymała się jedna z kobiet. To właśnie ona powiadomiła służby.
Czy każdy dorosły zachowałby tyle opanowania? Trudno powiedzieć.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol dzielnicowych z Aleksandrowa Kujawskiego. Gdy radiowóz zbliżał się do stojącego auta, funkcjonariusze od razu zauważyli chłopca, który energicznie pokazywał, że potrzebuje pomocy.
Mama Wojtka odzyskała przytomność jeszcze przed przyjazdem policjantów. Kontakt z nią był jednak bardzo utrudniony.
Do czasu przyjazdu karetki mundurowi cały czas monitorowali stan kobiety. Ratownicy zdecydowali później o przewiezieniu jej do szpitala.
Historia Wojtka szybko dotarła do Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim. Jego postawę postanowił docenić komendant powiatowy policji nadkom. Krzysztof Siwa.
Kilka dni później odwiedził chłopca w szkole. Wizyta była niespodzianką.
W obecności kolegów, nauczycieli i dyrektora wręczył Wojtkowi upominek oraz podziękował za zachowanie.
„Wojtek zachował się wzorowo. Wykazał się spokojem i odwagą, której nie powstydziłby się niejeden dorosły” – powiedział nadkom. Krzysztof Siwa, Komendant Powiatowy Policji w Aleksandrowie Kujawskim.
Ta sytuacja pokazuje jedno: nawet dziecko może uratować komuś życie, jeśli wie, jak się zachować.
Wojtek nie wpadł w panikę. Najpierw zadbał o bezpieczeństwo mamy, potem zaczął szukać pomocy. Zrobił dokładnie to, co trzeba.
Coraz więcej szkół prowadzi dziś zajęcia z pierwszej pomocy i reagowania w sytuacjach kryzysowych. W Aleksandrowie Kujawskim widać, że taka wiedza naprawdę się przydaje.
Jeśli ktoś nagle źle się poczuje za kierownicą, najważniejsze jest bezpieczne zatrzymanie auta i szybkie wezwanie pomocy. Dzieci też mogą zrobić bardzo dużo – zadzwonić pod numer 112, poprosić innych o pomoc, zwrócić uwagę przechodniów.
Wojtek zrobił coś więcej niż tylko zachował zimną krew. Stał się małym wielkim bohaterem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze