Reklama

Co dalej z zaporą w Siarzewie? Pojawiła się kolejna próba odblokowania inwestycji

Budowa stopnia wodnego w Siarzewie pozostaje kwestią budzącą kontrowersje i napięcia polityczne. Senator RP Stanisław Pawlak aktywnie zabiega o włączenie inwestycji do strategicznych projektów, podczas gdy kwestie środowiskowe i prawne nadal blokują początek prac.

Budowa stopnia wodnego w Siarzewie ponownie znalazła się w centrum politycznej dyskusji. Podczas konferencji prasowej we Włocławku senator Stanisław Pawlak poinformował o podjętej interwencji w Senacie. Chodziło o wpisanie inwestycji do ustawy dotyczącej inwestycji strategicznych. Sprawa miała szczególne znaczenie dla regionu, ponieważ od lat łączono ją z bezpieczeństwem zapory we Włocławku. Na drodze do realizacji przedsięwzięcia nadal stały jednak kwestie środowiskowe i prawne.

Siarzewo pominięte w ustawie. Senator złożył wniosek

Temat budowy zapory w Siarzewie pojawił się podczas konferencji prasowej poświęconej przede wszystkim projektowi budżetu państwa. Poruszono również sprawę inwestycji na Wiśle.

Reklama

Jak wyjaśniono, stopień wodny Siarzewo nie znalazł się w wykazie inwestycji strategicznych, nad którym pracowano w Sejmie. Senator Stanisław Pawlak postanowił interweniować jeszcze przed rozpoczęciem prac nad ustawą w Senacie.

– Ale ja się także zainteresowałem stopniem wodnym w Siarzewie, bo to jest bardzo ważne dla nas – mówił Stanisław Pawlak, senator RP, podczas konferencji.

Parlamentarzysta poinformował, że w poprzednim tygodniu skierował wniosek do dwóch komisji senackich: infrastruktury oraz budżetu. Jego celem było dopisanie inwestycji w Siarzewie do przygotowywanych przepisów.

Reklama

Senator przypomniał również o wcześniejszych rozmowach dotyczących przedsięwzięcia. Według jego relacji około miesiąca przed konferencją odbyły się spotkania z udziałem wiceministra, między innymi w Ciechocinku i na stopniu wodnym.

Decyzja środowiskowa nadal problemem

Samo wpisanie Siarzewa do dokumentów strategicznych nie oznaczałoby rozpoczęcia budowy. Jedną z najważniejszych przeszkód pozostawała kwestia decyzji środowiskowej.

Pawlak przyznał podczas konferencji, że sytuacja prawna inwestycji była skomplikowana. Wskazał na uchylenie decyzji środowiskowej w 2024 roku oraz późniejsze postępowanie sądowe. Z jego relacji wynikało, że Wody Polskie zaskarżyły niekorzystne rozstrzygnięcie.

Reklama

– Liczę na to, że jednak uda się utrzymać tę decyzję środowiskową i dlatego powinniśmy dbać o to, żeby we wszystkich dokumentach strategicznych dla naszego regionu to zadanie zostało zapisane – powiedział Stanisław Pawlak, senator RP.

Parlamentarzysta nie ukrywał, że możliwości działania Lewicy były ograniczone liczebnością jej reprezentacji w parlamencie. Podkreślił jednak, że ugrupowanie zamierzało nadal zabiegać o realizację inwestycji ważnej dla regionu włocławsko-toruńskiego.

Tama we Włocławku miała być częścią większej kaskady

Spór o Siarzewo nie dotyczył wyłącznie nowej inwestycji. W tle od dziesięcioleci pozostawało pytanie o bezpieczeństwo zapory we Włocławku, oddanej do użytku w 1970 roku.

Reklama

Włocławski stopień wodny powstał jako pierwszy element planowanej Kaskady Dolnej Wisły. Według pierwotnych założeń kolejne zapory miały stabilizować warunki przepływu wody i zapewniać odpowiednie podparcie hydrauliczne istniejącym obiektom.

Tych planów nigdy w pełni nie zrealizowano. W rezultacie tama we Włocławku od ponad pół wieku funkcjonuje jako samodzielny stopień wodny, choć pierwotnie zakładano inne warunki jej pracy.

Jednym z problemów była erozja denna poniżej zapory. Woda przepływająca przez stopień stopniowo wymywała materiał z koryta Wisły, powodując jego pogłębianie. Według danych przywoływanych przez zwolenników Siarzewa obniżenie dna na niektórych odcinkach przekroczyło trzy metry.

Reklama

Zjawisko to miało znaczenie dla warunków pracy włocławskiej konstrukcji. Obniżający się poziom wody poniżej stopnia zwiększał różnicę poziomów między górnym i dolnym stanowiskiem zapory.

Czy nowa zapora zabezpieczy Włocławek?

Zwolennicy budowy Siarzewa wskazywali, że nowy stopień wodny mógłby ustabilizować poziom Wisły poniżej Włocławka. Powstały zbiornik zapewniałby podparcie hydrauliczne, ograniczając skutki erozji dennej w rejonie istniejącej zapory.

Istotnym elementem tej dyskusji był również próg podpiętrzający, wykonany poniżej włocławskiego stopnia. Miał on przeciwdziałać skutkom obniżania się dna rzeki. Rozwiązanie przewidziane jako czasowe funkcjonowało jednak znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano.

Reklama

W ocenie środowisk popierających inwestycję budowa zapory w Siarzewie mogłaby zapewnić trwalsze warunki bezpieczeństwa stopnia we Włocławku. Wskazywano również na możliwość poprawy retencji oraz stabilizacji poziomu wody podczas suszy.

Nie oznaczało to jednak, że bez nowej zapory katastrofa budowlana była nieunikniona. Ocena rzeczywistego ryzyka wymagała aktualnych badań technicznych, hydrologicznych i geotechnicznych.

Ekolodzy wskazywali inne rozwiązania

Przeciwko budowie kolejnego stopnia na Wiśle występowały organizacje ekologiczne, w tym Koalicja Ratujmy Rzeki, WWF Polska i Greenmind. Ich zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim wpływu inwestycji na środowisko oraz możliwości zastosowania innych rozwiązań.

Reklama

Wśród alternatyw wymieniano modernizację istniejącego stopnia we Włocławku, wzmocnienie jego zabezpieczeń oraz odpowiednie prace w korycie rzeki. Zdaniem przeciwników inwestycji takie działania mogłyby ograniczyć zagrożenia bez konieczności budowania kolejnej zapory.

Pojawiał się także argument, że Siarzewo mogłoby przesunąć problem erozji dennej dalej w dół Wisły, zamiast całkowicie go wyeliminować. Krytycy wskazywali ponadto na możliwe skutki dla ekosystemów rzecznych, obszarów Natura 2000 oraz warunków przepływu lodu.

Reklama

Co dalej z budową stopnia wodnego Siarzewo?

Jesienią 2026 roku przyszłość inwestycji nadal pozostawała niepewna. Z jednej strony utrzymywały się problemy środowiskowe i prawne. Z drugiej parlamentarzyści oraz samorządowcy popierający przedsięwzięcie zabiegali o pozostawienie go w planach rozwojowych regionu.

Wystąpienie senatora Stanisława Pawlaka pokazało, że temat nie zniknął z politycznej agendy. Złożony wniosek do komisji senackich był konkretnym działaniem legislacyjnym, choć jego skuteczność zależała od dalszych prac parlamentarnych.

Reklama

Dla mieszkańców Włocławka i okolic sprawa miała wymiar znacznie szerszy niż kolejna inwestycja hydrotechniczna. Chodziło o przyszłość Wisły, bezpieczeństwo istniejącej infrastruktury i ochronę środowiska naturalnego.

Siarzewo nadal pozostawało projektem, w którym polityczne deklaracje wyprzedzały ostateczne rozstrzygnięcia.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/10/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości