Do nietypowego zdarzenia doszło na ulicy Brzeskiej w Radziejowie, gdzie kierowca Audi uszkodził zaparkowane Volvo. Mimo prób zatrzymania przez świadków, mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia. Policja szybko zlokalizowała pojazd i zatrzymała 57-latka, który miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz grozi mu nawet trzyletni wyrok więzienia.
Najpierw uszkodził zaparkowany samochód, a później odjechał, mimo że jedna z kobiet próbowała go zatrzymać. Do zdarzenia doszło na ulicy Brzeskiej w Radziejowie. Policjanci szybko odnaleźli kierowcę Audi. Badanie wykazało, że 57-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz grozi mu nawet trzyletni pobyt w więzieniu.
Wszystko wydarzyło się w środę, 7 października, około godziny 15. Na numer alarmowy zadzwoniła kobieta, która zgłosiła uszkodzenie zaparkowanego Volvo. Z jej relacji wynikało, że kierowca Audi podczas cofania uderzył w samochód.
Kobieta próbowała powstrzymać mężczyznę przed dalszą jazdą. Kierowca nie pozostał jednak na miejscu zdarzenia. Wsiadł do Audi i odjechał.
Radziejowscy policjanci od razu rozpoczęli poszukiwania. Już po kilku minutach ustalili, dokąd mógł pojechać kierowca. Przed jedną z posesji zauważyli Audi odpowiadające opisowi ze zgłoszenia. Na jego zderzaku widoczne było zarysowanie.
W mieszkaniu zastali 57-letniego mieszkańca powiatu radziejowskiego. Od mężczyzny wyraźnie wyczuwalna była woń alkoholu. Funkcjonariusze sprawdzili jego trzeźwość.
Alkomat wskazał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.
Po wytrzeźwieniu, w czwartek 8 października, mieszkaniec powiatu radziejowskiego usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
Sprawą zajął się prokurator, który zastosował wobec 57-latka dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe.
Za prowadzenie samochodu po alkoholu mężczyźnie grozi teraz do trzech lat pozbawienia wolności. Musi się również liczyć z konsekwencjami finansowymi i sądowym zakazem prowadzenia pojazdów.
Szybkie zgłoszenie kobiety pozwoliło policjantom odnaleźć podejrzewanego kierowcę zaledwie kilka minut po zdarzeniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze