Nie każda trudna decyzja musi oznaczać koniec. Czasem może stać się początkiem czegoś naprawdę dobrego. W Zosinie samorząd gminy Lubanie znalazł nowe przeznaczenie dla budynku po zamkniętej szkole i stworzył miejsce, którego wcześniej w gminie brakowało. Dzienny Dom Pomocy „Lawendowy Dworek” ma być bezpieczną przystanią dla 20 osób, ale też realnym wsparciem dla ich rodzin. Za efektem, który dziś widać w odnowionych wnętrzach, stoją miesiące pracy, pozyskane środki, współpraca gminy z samorządem województwa i ludzie, którzy uwierzyli, że ten budynek może nadal służyć mieszkańcom. 1 października nie otwarto więc tylko kolejnej placówki – pokazano, że mądry samorząd potrafi dostrzec zmieniające się potrzeby swojej społeczności i odpowiedzieć na nie konkretnym działaniem.
Jeszcze kilka lat temu rozbrzmiewał tutaj szkolny dzwonek. Dziś w tych samych murach spotykają się seniorzy i osoby potrzebujące wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. 1 października, w Międzynarodowym Dniu Seniora, oficjalnie otwarto Dzienny Dom Pomocy w Zosinie. Placówka otrzymała nazwę „Lawendowy Dworek” i ma 20 miejsc.
Nie było to jednak otwarcie pustego budynku. DDP funkcjonuje już od 5 sierpnia, a jego podopieczni zdążyli poznać nowe miejsce, pracowników i siebie nawzajem. Mają tutaj opiekę, zajęcia z fizjoterapeutą i psychologiem, posiłki, przestrzeń do odpoczynku oraz bezpłatny transport.
Za uroczystym przecięciem wstęgi stoją miesiące przygotowań, duże pieniądze i decyzja, co zrobić z budynkiem szkoły zamkniętej w 2023 roku. Jest też szersza historia – o zmieniających się potrzebach niewielkiej gminy, w której ubywa dzieci, a coraz większego znaczenia nabiera pomoc osobom starszym.
Szkoła Podstawowa w Zosinie przez lata była ważnym miejscem dla kilku okolicznych sołectw. Nie kończyło się na lekcjach. Tutaj odbywały się uroczystości, spotykali się rodzice, nauczyciele i kolejne roczniki uczniów.
Demografia okazała się jednak nieubłagana. Liczba dzieci malała i w 2023 roku samorząd podjął decyzję o zamknięciu placówki. Dla mieszkańców, nauczycieli i władz gminy nie był to łatwy moment.
– Ze względu na stale zmniejszającą się liczbę uczniów musieliśmy podjąć bardzo trudną decyzję o zamknięciu szkoły. Od początku chcieliśmy jednak, żeby w tym miejscu ponownie powstała przestrzeń tętniąca życiem. Tym razem dla osób starszych i potrzebujących wsparcia, ale również integrująca lokalną społeczność – mówiła wójt gminy Lubanie Larysa Krzyżańska.
Budynek nie miał więc zostać zamknięty na głucho i przez kolejne lata pustoszeć. Gmina zdecydowała się wykorzystać istniejący obiekt i nadać mu nową funkcję.
W realizację przedsięwzięcia zaangażowany został również samorząd województwa kujawsko-pomorskiego. Ważną rolę odegrała wicemarszałek Aneta Jędrzejewska, która uczestniczyła także w oficjalnym otwarciu i przecięciu wstęgi. Projekt korzysta ze środków europejskich wdrażanych w regionie przez samorząd województwa kierowany przez marszałka Piotra Całbeckiego.
Podczas oficjalnej uroczystości Dzienny Dom Pomocy nazwano „Lawendowym Dworkiem”. I nie jest to nazwa oderwana od wnętrza placówki. Jedną z przestrzeni wypoczynkowych urządzono właśnie w lawendowym klimacie.
Są wygodne kanapy i fotele, ale także łóżka, na których można odpocząć w ciągu dnia. Obok znajdują się pomieszczenia przeznaczone do zajęć i pracy ze specjalistami. Chodziło o to, żeby nie tworzyć miejsca przypominającego chłodną instytucję, lecz przestrzeń, w której można spędzić znaczną część dnia w komfortowych warunkach.
– Mamy piękne sale i przestrzeń wypoczynkową urządzoną w lawendowym stylu. Są kanapy, fotele i łóżka, żeby nasi podopieczni mogli w ciągu dnia odpocząć. Do tego dochodzą zajęcia z fizjoterapeutą oraz pomoc innych specjalistów – opowiadała wójt.
Dzienny Dom Pomocy przygotowano dla 20 osób. Nie muszą to być wyłącznie seniorzy. Z placówki mogą korzystać również osoby potrzebujące wsparcia w codziennym funkcjonowaniu ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne trudności.
DDP rozpoczął działalność 5 sierpnia i obecnie wszystkie przygotowane miejsca są zajęte. Nie oznacza to jednak, że zainteresowani nie powinni się zgłaszać.
– Mamy 20 podopiecznych. Warto jednak tworzyć listę rezerwową, ponieważ różnie w życiu bywa. Czasami ktoś z powodów zdrowotnych lub rodzinnych musi zrezygnować. Wtedy na jego miejsce może wejść kolejna osoba – wyjaśniała kierownik Dziennego Domu Pomocy.
Uczestnicy spędzają tutaj osiem godzin. Na miejscu pracują cztery opiekunki, a dzień wypełniają różne formy aktywności. Są zajęcia z fizjoterapeutą oraz spotkania z psychologiem – zarówno indywidualne, jak i grupowe. Przewidziano również terapię zajęciową.
– Nasi podopieczni korzystają z fizjoterapii i pomocy psychologa. Spotkania odbywają się indywidualnie oraz grupowo, co w tym wieku jest bardzo ważne. Cztery opiekunki pomagają natomiast we wszystkim, czego uczestnicy potrzebują podczas pobytu – mówiła kierownik DDP.
Jest również bardziej domowa część dnia. Podopieczni otrzymują śniadanie, obiad i podwieczorek. Do tego dochodzą owoce, jogurt czy coś słodkiego.
To pozornie drobne rzeczy, ale właśnie one tworzą codzienność takiego miejsca. Nie każdy potrzebuje przez osiem godzin kolejnych zajęć. Czasem równie ważne jest wspólne śniadanie, chwila na kawę albo zwyczajna rozmowa.
Dostępność takiego miejsca nie kończy się na szerokich drzwiach czy odpowiednio przygotowanych pomieszczeniach. W niewielkich miejscowościach równie ważny jest dojazd.
Dlatego uczestnicy Dziennego Domu Pomocy w Zosinie mają zapewniony bezpłatny transport. Są odbierani z miejsca zamieszkania, przywożeni do placówki, a po zakończeniu zajęć wracają tym samym sposobem do swoich domów.
– Odbieramy naszych podopiecznych spod domu, przywozimy ich do Zosina, a po zakończeniu dnia odwozimy. Transport jest zapewniony w ramach projektu i uczestnicy nie ponoszą jego kosztów – tłumaczyła wójt.
To rozwiązanie ma znaczenie również dla rodzin. Opieka nad starszym rodzicem lub osobą z niepełnosprawnością często wymaga pogodzenia pracy, własnego domu i wielu obowiązków. DDP daje bliskim kilka godzin, podczas których wiedzą, że osoba wymagająca pomocy jest pod opieką i aktywnie spędza dzień.
Dzienny Dom Pomocy jest jednym z elementów przedsięwzięcia „Utworzenie Centrum Usług Społecznych w Gminie Lubanie”. Według oficjalnych danych wartość całego projektu wynosi 7 578 298,16 zł, a całkowite dofinansowanie 7 070 794,86 zł.
Projekt jest współfinansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus w ramach programu Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza 2021–2027. Według informacji przekazanych przez wójt podczas otwarcia gruntowny remont budynku po dawnej szkole kosztował około 4,6 mln zł.
– Dzisiaj jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo spełniło się nasze marzenie. W naszej gminie wcześniej nie było takiego miejsca. Mogliśmy wykorzystać istniejący budynek, gruntownie go wyremontować i stworzyć przestrzeń odpowiadającą na nowe potrzeby mieszkańców – podkreślała Larysa Krzyżańska.
Wójt podczas uroczystości mocno akcentowała, że finał przedsięwzięcia nie jest zasługą jednej osoby. Dziękowała przedstawicielom samorządu województwa i powiatu, radnym, pracownikom gminy i Centrum Usług Społecznych, partnerom projektu, projektantom, wykonawcom oraz wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie placówki. Słowa wdzięczności kierowała również do pracowników i ludzi, którzy będą tworzyć codzienność tego miejsca.
W podziękowaniach wybrzmiała także rola samorządu województwa kujawsko-pomorskiego i wsparcia z poziomu regionalnego, bez którego realizacja tak szerokiego przedsięwzięcia byłaby znacznie trudniejsza. W tym kontekście ważna jest rola samorządu województwa kierowanego przez marszałka Piotra Całbeckiego oraz zaangażowanie wicemarszałek Anety Jędrzejewskiej.
Sama uroczystość miała tradycyjną oprawę. Do Zosina przyjechali przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych, radni, sołtysi, przedstawiciele duchowieństwa, służb, placówek oświatowych i opiekuńczych oraz lokalnych organizacji. Obecni byli także partnerzy projektu, projektanci, wykonawcy i pracownicy Centrum Usług Społecznych.
Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali przedstawiciele gminy Lubanie, samorządu województwa kujawsko-pomorskiego, powiatu włocławskiego, Rady Gminy, partnerów i realizatorów projektu oraz Centrum Usług Społecznych.
Później przyszedł czas na drugi ważny moment uroczystości. Nowo wyremontowany budynek został poświęcony przez miejscowego proboszcza. Życzenie było proste – żeby służył bezpiecznie mieszkańcom i przynosił dobre owoce.
Szczególną grupę wśród zaproszonych stanowili ludzie związani z wcześniejszą historią obiektu. Na uroczystość przybyła ostatnia dyrektor działającej tutaj Szkoły Podstawowej wraz z dawnymi nauczycielami.
Ich obecność symbolicznie połączyła dwa rozdziały historii tego samego miejsca. Nie trzeba było wielu słów, żeby zauważyć zmianę: kiedyś w tych salach pracowali z dziećmi, teraz mogli zobaczyć je przygotowane dla zupełnie innego pokolenia mieszkańców.
Cały projekt jest znacznie szerszy niż działalność DDP. Dotychczasowy Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej został przekształcony w Centrum Usług Społecznych, którym kieruje dyrektor Emilia Żakowska.
W gminie wprowadzane są usługi, których wcześniej nie było. Jedną z nich jest pomoc sąsiedzka. Jej założenie jest bardzo praktyczne – osoba mieszkająca w pobliżu pomaga potrzebującemu sąsiadowi w zwyczajnych czynnościach dnia codziennego.
– Usługa sąsiedzka polega na tym, że sąsiad pomaga sąsiadce lub sąsiadowi w codziennych obowiązkach. To wsparcie blisko człowieka i jego rzeczywistych potrzeb – wyjaśniała wójt.
Drugim rozwiązaniem jest transport door-to-door dla mieszkańców mających trudności z samodzielnym przemieszczaniem się. Może pomóc w dotarciu między innymi do lekarza czy urzędu.
To są sprawy, które dla sprawnej osoby nie stanowią większego problemu. Dla kogoś starszego, samotnego lub mającego trudności z poruszaniem się zwykła wizyta u lekarza może oznaczać konieczność angażowania rodziny albo sąsiadów.
W Zosinie powstał również punkt interwencji kryzysowej. Ma zapewniać mieszkańcom dostęp do specjalistycznej pomocy w sytuacjach, z którymi trudno poradzić sobie samemu.
Przygotowano ponadto miejsce dla osoby lub rodziny, która nagle znajdzie się w kryzysie i będzie potrzebowała tymczasowego schronienia. Według informacji przekazanych podczas otwarcia będzie można z niego korzystać przez około trzy miesiące.
– Punkt interwencji kryzysowej będzie skupiał specjalistów, którzy mają pomagać mieszkańcom w różnego rodzaju trudnościach. Przygotowaliśmy również mieszkanie dla osób lub rodzin, które nagle znajdą się w sytuacji wymagającej tymczasowego schronienia – mówiła wójt.
Według oficjalnych założeń całego przedsięwzięcia różnymi usługami świadczonymi w lokalnej społeczności ma zostać objętych 132 mieszkańców gminy. To pokazuje skalę zmian – DDP jest ich ważną, ale nie jedyną częścią.
Przewodniczący Rady Gminy zwracał uwagę przede wszystkim na praktyczny wymiar inwestycji. Przypomniał też, że dawna szkoła przez lata integrowała mieszkańców kilku sołectw.
– To bardzo ważny dzień dla naszej gminy i całej społeczności, przede wszystkim jednak dla seniorów. Niż demograficzny sprawił, że w 2023 roku musieliśmy szkołę zlikwidować. Później pojawił się pomysł, żeby ten budynek nadal służył mieszkańcom. Wcześniej takiego ośrodka na terenie gminy nie mieliśmy – mówił przewodniczący.
Wskazywał również na zajęcia rehabilitacyjne, pomoc psychologa i dostęp do sprzętu rehabilitacyjnego. Jego zdaniem korzyści z działalności placówki odczują nie tylko sami uczestnicy.
– To miejsce ma pomagać osobom starszym i potrzebującym wsparcia, ale również ich rodzinom. Wszystko zostało przygotowane tak, żeby rzeczywiście służyło mieszkańcom – podkreślał.
Data oficjalnego otwarcia nie była przypadkowa. 1 października obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Seniora, a starsi mieszkańcy od dawna są aktywną częścią życia gminy Lubanie.
Przy Gminnym Ośrodku Kultury działa Uniwersytet Trzeciego Wieku, który świętował już dziesięciolecie. Organizowany jest również klub seniora, a potrzeby starszych mieszkańców są uwzględniane w ofercie kulturalnej.
– Seniorzy są dla nas wyjątkową grupą społeczną. Otwarcie tego domu właśnie w Międzynarodowym Dniu Seniora pokazuje, jak ważne są ich potrzeby. Staramy się o nich pamiętać również wtedy, gdy przygotowujemy ofertę kulturalną dla mieszkańców – mówiła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury.
Zapytana o życzenia dla seniorów, zostawiła na chwilę projekty i instytucje na boku.
– Życzyłabym im przede wszystkim zdrowia i miłości. Z człowiekiem na całe życie zostaje rodzina, jej opieka i wsparcie. Chciałabym, żeby wszyscy seniorzy byli tak kochani przez swoje wnuki, jak ja kocham swoich dziadków – dodała.
To były jedne z najbardziej osobistych słów, jakie padły podczas tego dnia.
O znaczeniu inwestycji mówił również starosta włocławski. Zwrócił uwagę, że podobne placówki działają już w innych miejscach powiatu, a wraz ze zmianami demograficznymi potrzeby starszych mieszkańców będą coraz bardziej widoczne.
– Trudno było wybrać lepszy dzień na otwarcie tego obiektu niż Międzynarodowy Dzień Seniora. To piękna i bardzo potrzebna społecznie inicjatywa. Cieszę się, że na terenie powiatu przybywa miejsc zapewniających mieszkańcom taką formę wsparcia – mówił starosta.
Podkreślił również znaczenie funduszy kierowanych na projekty społeczne.
– Dobrze, że środki europejskie i środki samorządu województwa trafiają na takie przedsięwzięcia. Seniorów jest w naszym społeczeństwie coraz więcej, dlatego ich potrzeby wymagają szczególnej uwagi – zaznaczył.
Podczas otwarcia był poczęstunek, słodki stół, muzyka i krótki koncert. Były gratulacje, podziękowania i rozmowy z ludźmi, którzy na różnych etapach pracowali przy projekcie. Oficjalna uroczystość trwała jednak tylko jeden dzień.
Znacznie ważniejsze będzie to, co wydarzy się tutaj w kolejnych miesiącach. Rano uczestnicy przyjadą do Zosina, zjedzą wspólne śniadanie, później będą zajęcia, rehabilitacja albo rozmowa z psychologiem. Ktoś odpocznie, ktoś będzie chciał porozmawiać, ktoś po prostu spędzi kilka godzin wśród innych ludzi. Po południu wszyscy wrócą do swoich domów.
„Lawendowy Dworek” zaczyna własną historię w budynku, który jedną ważną historię ma już za sobą. Kiedyś rano przychodzili tutaj uczniowie, dzisiaj spotykają się ich rodzice i dziadkowie.
Zmieniły się potrzeby mieszkańców. Zmieniło się przeznaczenie sal i korytarzy. Jedno pozostało takie samo – ten budynek w Zosinie nadal ma służyć ludziom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze