Na styczniowej sesji Rady Miasta Włocławek złożono interpelację, która dotyka kwestii bezpieczeństwa mieszkańców w sytuacjach kryzysowych. Radna Irena Uković-Kwiatkowska pyta o zasady ewakuacji miasta oraz o to, czy Włocławek ma mieć przygotowane miejsca dla tysięcy osób spoza miasta. Pismo nie przesądza faktów, ale stawia pytania, które – jak podkreśla radna – wymagają jasnych odpowiedzi.
Na sesji Rady Miasta Włocławek, która odbyła się 27 stycznia, złożono interpelację dotyczącą zasad ewakuacji i przygotowania miasta na sytuacje kryzysowe. Autorką pisma jest radna Irena Uković‑Kwiatkowska z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Interpelacja została skierowana do prezydenta Włocławka Krzysztofa Kukuckiego i dotyczy informacji, które – jak wskazuje radna – pojawiły się wcześniej w przestrzeni publicznej. W piśmie radna powołuje się na wypowiedź dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego Bogdana Mielniczka, z której – według jej relacji – miało wynikać, że w przypadku sytuacji kryzysowej mieszkańcy Włocławka nie byliby ewakuowani. Radna wskazuje przy tym, że z tej samej wypowiedzi miało wynikać, iż miasto ma mieć przygotowane miejsca dla osób ewakuowanych spoza Włocławka. W interpelacji przytoczono wprost zapis: „…w razie sytuacji kryzysowej, mieszkańcy Włocławka nie będą ewakuowani, a miasto ma mieć przygotowane miejsca dla 5000 tysięcy osób ewakuowanych z terenu powiatu włocławskiego i terenu powiatu lipnowskiego.”
W interpelacji wprost pada pytanie, kto miał podjąć taką decyzję i na jakiej podstawie ustalono liczbę 5 tysięcy osób. Jak zaznacza radna, informacja ta budzi wątpliwości, zwłaszcza w kontekście zagrożeń, z jakimi może mierzyć się Włocławek.
W interpelacji zwrócono uwagę, że na terenie miasta znajdują się obiekty, które w razie awarii lub zdarzenia losowego mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla mieszkańców Włocławka, ale też dla okolicznych powiatów. Wymieniono zakłady chemiczne oraz zaporę na Wiśle. Zdaniem radnej to właśnie obecność takich obiektów powinna skłaniać do jasnego i transparentnego przedstawienia procedur bezpieczeństwa.
Pismo ma charakter dociekliwy i interwencyjny, a jego treść opiera się na pytaniach i wątpliwościach zgłoszonych przez radną. Nie zawiera ocen ani wniosków, ale stawia konkretne pytania o odpowiedzialność decyzyjną i przygotowanie miasta na scenariusze kryzysowe. Radna oczekuje wyjaśnień, które pozwolą rozwiać wątpliwości mieszkańców dotyczące ich bezpieczeństwa.
Odpowiedź prezydenta miasta na interpelację powinna zostać udzielona w ustawowym terminie. Sprawa już teraz wzbudza zainteresowanie, bo dotyka jednego z najbardziej wrażliwych tematów – tego, jak miasto chroni swoich mieszkańców w sytuacjach zagrożenia.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze