Reklama

Kosztowny żart

23/03/2014 00:00

Ten żart będzie go drogo kosztował.

Mieszkaniec Radziejowa zgłosił wczoraj kradzież samochodu. Był nietrzeźwy, auto stało na parkingu, a on chciał sprawdzić reakcję policjantów.  Teraz odpowie przed sądem.

Oficer dyżurny radziejowskiej komendy odebrał telefon od mieszkańca Radziejowa, który  oświadczył, że skradziono mu samochód.

Na miejsce udali się policjanci.  Zastali nietrzeźwego 37-latka, który oświadczył, że skradziono mu auto, które było zaparkowane przed blokiem. Mundurowi nie uwierzyli w opowiadania mężczyzny. Przeprowadzili rozmowę z jego żoną, która wskazała rzekomo skradziony samochód, stojący na parkingu.

Reklama

37-latek przyznał się, że dzwonił na policję, gdyż chciał zobaczyć, jak szybko zareagują. Teraz nieodpowiedzialny „żartowniś” odpowie przez radziejowskim sądem.

Za to wykroczenie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny do 1.500 zł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama