MPEC Włocławek odsyła pytania do Wydziału ratusza, a mieszkańcy czekają na konkretne odpowiedzi. Spółka nie odniosła się bezpośrednio do kwestii wcześniejszych sygnałów o niedogrzewaniu ani do możliwych rekompensat. W sytuacji, gdy awaria trwa od kilku dni, taka forma odpowiedzi budzi kolejne wątpliwości. Czy to element procedur kryzysowych, czy sposób na uniknięcie niewygodnych tematów? Włocławianie chcą dziś przede wszystkim jasnej informacji.
W odpowiedzi na nasze pytania MPEC Włocławek poinformował, że decyzją Prezesa spółki oraz sztabu kryzysowego Urzędu Miasta Włocławek wszelkie zapytania należy kierować do Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa.
Pytaliśmy m.in., czy do spółki docierały wcześniej sygnały o niedogrzewaniu mieszkań – szczególnie w rejonie ul. Celulozowej – oraz czy awaria z 16 lutego może mieć związek z wcześniejszymi problemami zgłaszanymi przez mieszkańców.
Zwróciliśmy się także o informacje dotyczące funkcjonowania zapasowej magistrali, przewidywanych terminów całkowitego przywrócenia parametrów dostaw ciepła oraz ewentualnych rekompensat w przypadku dłuższych przerw w dostawie ciepła lub ciepłej wody.
Na szczegółowe stanowisko wciąż czekamy.
Mieszkańcy tej części miasta nie kryją jednak zniecierpliwienia. W mediach społecznościowych wraca temat kondycji infrastruktury i skali obciążenia sieci. Pojawiają się pytania, czy przy rosnącej liczbie przyłączeń system był odpowiednio modernizowany i przygotowany na zwiększone zapotrzebowanie. Coraz częściej podnoszona jest także kwestia możliwych rozliczeń za okres bez pełnych dostaw. To naturalne reakcje w sytuacji, gdy problem trwa już kilka dni i wpływa na codzienne funkcjonowanie rodzin.
Problemy rozpoczęły się w poniedziałek po południu, gdy mieszkańcy zaczęli zgłaszać spadki temperatury w mieszkaniach. W kolejnych godzinach potwierdzono rozszczelnienie magistrali.
Zlokalizowano uszkodzenie, podejmowano próby przywrócenia odpowiedniego ciśnienia, a komunikaty zmieniały się z godziny na godzinę. Część miasta odzyskiwała ciepło, w innych rejonach parametry wciąż były niestabilne.
Wczoraj wieczorem ratusz poinformował o zakończeniu prac spawalniczych w drugim miejscu awarii i rozpoczęciu procesu przywracania ciepła do budynków przy ul. Kruszyńskiej 31 i 41 – ostatnich adresów bez ogrzewania na Południu. Służby techniczne rozpoczęły napełnianie rurociągów, a kluczowe będzie uzyskanie prawidłowych ciśnień w systemie, by ciepło mogło stopniowo docierać do kolejnych obiektów na Południu i Mielęcinie. Sieć musi się ustabilizować, dlatego w części bloków kaloryfery mogą nagrzewać się wolniej. Jednocześnie miasto poinformowało, że 20 lutego szkoły na Południu kontynuują nauczanie zdalne, a żłobek przy ul. Kaliskiej i przedszkola nr 30, 32 i 36 pozostają zamknięte.
To następny krok w opanowywaniu sytuacji, która od kilku dni wywraca codzienność mieszkańców Włocławka do góry nogami. Dziś najważniejsze pytanie brzmi: czy tym razem system zadziała bez kolejnych niespodzianek?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze