Awaria sieci ciepłowniczej przy ul. Barskiej wywołała wśród mieszkańców Włocławka nie tylko dyskomfort, ale i falę pytań o stan miejskiej infrastruktury. Oficjalne komunikaty mówią o pracy w trybie awaryjnym i obniżonych parametrach, jednak część włocławian relacjonuje całkowity brak ciepła w mieszkaniach w czasie silnych mrozów. W komentarzach pojawiają się też sugestie, że problemy z ogrzewaniem w niektórych rejonach miasta mogły występować już wcześniej. Włocławianie oczekują jasnych informacji, konkretów i odpowiedzi na pytanie, czy obecna sytuacja to wyłącznie nagła awaria, czy sygnał szerszego problemu wymagającego systemowych działań.
Awaria sieci MPEC we Włocławku wywołała falę komentarzy. Oficjalne komunikaty mówią o „obniżonych parametrach” i pracy w trybie awaryjnym, ale część mieszkańców twierdzi wprost: w ich mieszkaniach nie ma ani ogrzewania, ani ciepłej wody.
W poniedziałek 16 lutego 2026 roku doszło do rozszczelnienia rury przy ulicy Barskiej – jednej z głównych magistrali dostarczających ciepło do miasta. System został przełączony na zapasową magistralę. Od tego momentu trwają prace naprawcze.
Pod informacją o awarii na naszym profilu w mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy. Część z nich jest bardzo krytyczna.
Jeden z mieszkańców napisał: „Ul.Bukowa zimne grzejniki i brak ciepłej wody.”
W innym wpisie czytamy: „A wszędzie że Kijów ma zimno o Polskich rodzinach się nie mówi w jakim kraju żyjemy”.
Kolejny komentarz brzmi: „Zapasowa magistrala a gdzie ona działa? Bo grzejniki w większej części miasta są lodowate już nie wspomnę o wodzie”.
Najwięcej emocji wzbudziło określenie „mniej ciepłe grzejniki”. Jeden z internautów napisał: „jaki ten tryb awaryjny, jakie mniej ciepłe grzejniki, piszcie tak jak jest naprawdę a nie kłamiecie ludzi. NIE MA ŻADNEGO CIEPŁA W GRZEJNIKACH ZERO!”.
Pojawiły się też głosy dotyczące rachunków: „I za co płacimy te rachunki. Jak wody nie ma w kranach to teraz nie grzeją!”.
W komentarzach pojawiły się również poważniejsze zarzuty dotyczące wcześniejszych problemów z ogrzewaniem.
Jeden z mieszkańców napisał: „Wiedzą co się stało, od połowy stycznia. Nie pozdrawiam MPEC nie zrobili w tej sprawie nic, twierdząc, że problem nie istnieje po ich stronie bo temperatura wyjściowa na magistrali jest dobra, i niby leży w wymiennikach po stronie zarządcy (zrzucanie odpowiedzialności na MTBS). W największe mrozy niedogrzewali mieszkań na Celulozowej.”
To głos wskazujący na szerszy problem – zdaniem autora komentarza trudności z ogrzewaniem miały pojawiać się już wcześniej, szczególnie w rejonie ulicy Celulozowej. Redakcja skierowała pytania do MPEC oraz władz miasta w sprawie tych zarzutów. Po otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy stanowisko obu stron.
Wśród komentarzy nie brakuje też wpisów łagodzących napięcie.
„Z jednej strony dobrze że teraz a nie jak było minus 26... Ja tylko chcę wiedzieć dobre strony... Trzymajmy kciuki żeby wszystko naprawili I w miarę szybko” – napisał jeden z mieszkańców.
W innym komentarzu czytamy: „Wiem co to takiego sam pracowałem 40 lat temu kiedy pękła rura 28 godzin bez przerwy proszę o cierpliwość”.
Pojawił się też żartobliwy akcent: „Trzeba obejście zrobić na prąd tak jak w Alternatywach 4. Ludzie nie panikujcie.”
W dyskusji pojawiły się pomysły, jak ogrzać mieszkanie w czasie awarii.
„Na gaz postawić duży garnek z wodą i nakryć pokrywką. Najmniejszy ogień nastawić. I piecyk gotowy. Szybko nagrzeje mieszkanie i utrzymuje ciepło na długo. Wiele kuchenek w instrukcji zakazuje otwartego ognia z kuchenki. Garnek z wodą to lepsze wyjście.” – napisał jeden z internautów.
W tym samym wpisie pojawiła się też refleksja: „Wyobrażam sobie cały Włocławek na gazie… a jeśli gaz wyłączą a potem włączą? Nieciekawe. We Włocławku coraz lepiej. Brudno, ciemno i zimno”.
Nie brakuje też apeli o opanowanie emocji: „Bądźmy cierpliwi, czy my musimy na wszystko narzekać? Cierpliwość niebawem wynagrodzi i będzie wszystkim ciepło”.
Są również głosy bardzo ostre, odnoszące się do rachunków i stanu infrastruktury: „Rachunki ogromne, zapasowej magistrali nie ma i tak nas oszukują od lat”.
Skala problemu i rozbieżne relacje mieszkańców pokazują, że dla części włocławian to nie „lekko chłodniejsze kaloryfery”, lecz realny brak ogrzewania i ciepłej wody w środku zimy. Inni przyznają, że u nich ciepło jest, choć słabsze.
Miasto informuje o trwających pracach naprawczych przy ulicy Barskiej i zapowiada kolejne komunikaty.
Wśród napływających do redakcji wiadomości pojawiają się relacje sugerujące, że problem może dotyczyć znacznej części miasta. Jedna z mieszkanek ulicy Chopina napisała: „Przy ul. Chopina 14 mamy zimne kaloryfery i brak ciepłej wody. Jest bardzo zimno, a mam roczne dziecko w domu. Kto ponosi odpowiedzialność, jeśli ktoś się pochoruje w takich warunkach? Czy mogę użyć ogrzewacza elektrycznego, jeśli miasto miałoby pokryć koszt energii? To nie jest tylko niedogodność — to realne zagrożenie dla zdrowia dzieci i mieszkańców.”
Ten głos pokazuje skalę obaw części włocławian. Pojawiają się pytania o odpowiedzialność za skutki długotrwałego braku ogrzewania oraz o ewentualne rekompensaty w przypadku korzystania z alternatywnych źródeł ciepła. Redakcja zwróciła się do MPEC z prośbą o komentarz w sprawie zarzutów pojawiających się wśród mieszkańców. Po otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy stanowisko spółki.
Mieszkańcy oczekują przede wszystkim jednego – szybkiego i trwałego rozwiązania problemu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze