Włocławek znów zamierza wydać więcej, niż ma. Tym razem skala robi wrażenie nawet na tych, którzy do miejskich milionów zdążyli się już przyzwyczaić. W budżecie na 2026 rok zapisano deficyt w wysokości 189,4 mln zł. Ratusz przekonuje, że wszystko jest bezpieczne, zgodne z przepisami i pod kontrolą.
Po publikacji informacji o budżecie Włocławka z redakcją zaczęli kontaktować się mieszkańcy. Pytali wprost: skąd wzięło się 189,4 mln zł deficytu i dlaczego miasto znów chce ratować budżet kredytem.
– Przecież co roku słyszymy, że wszystko jest pod kontrolą, a kwoty są coraz większe – mówił redakcji jeden z mieszkańców.
W budżecie Włocławka na 2026 rok zapisano deficyt w wysokości 189,4 mln zł. To znacznie więcej niż w poprzednich latach. Dla porównania: w 2024 roku deficyt miasta wyniósł 71,8 mln zł, a w 2023 roku – 124,3 mln zł. Redakcja zapytała ratusz, z czego wynika tak wysoka kwota i dlaczego miasto chce sfinansować ją głównie kredytem.
Redakcja zapytała:
„Z czego wynika zaplanowanie deficytu na poziomie 189,4 mln zł w budżecie Włocławka na 2026 rok?”
W odpowiedzi urząd wskazał, że wydatki miasta są wyższe niż planowane dochody. Jednym z głównych powodów jest konieczność zapewnienia wkładu własnego do inwestycji realizowanych przy wsparciu środków zewnętrznych.
Jak podkreśla ratusz, miasto planuje przeznaczyć około 100 mln zł własnych pieniędzy, aby pozyskać ponad 200 mln zł bezzwrotnych środków zewnętrznych.
Drugim powodem mają być rosnące koszty oświaty.
„W tym roku dochody te nie pokryły nawet potrzeb związanych z wynagrodzeniami pracowników oświaty” – poinformował urząd.

Redakcja pytała także:
„Które inwestycje i wydatki miały największy wpływ na przyjęcie budżetu z deficytem?”
Według danych przekazanych przez magistrat największe wydatki ze środków własnych dotyczą trzech obszarów:
To właśnie te pozycje mają największy wpływ na poziom planowanego deficytu.
Jedno z pytań redakcji dotyczyło także finansowania brakujących pieniędzy.
„Dlaczego miasto zdecydowało się pokryć znaczną część deficytu kredytem długoterminowym w wysokości ponad 131 mln zł?”
Ratusz odpowiedział krótko. Powołał się na art. 217 ust. 2 ustawy o finansach publicznych, który pozwala finansować deficyt między innymi z kredytu.
Miasto chce więc pokryć znaczną część brakującej kwoty kredytem długoterminowym. Pozostała część ma pochodzić z wolnych środków z poprzednich lat.

W kolejnym pytaniu redakcja pytała:
„Jakie były pozostałe źródła finansowania deficytu i dlaczego zdecydowano się wykorzystać wolne środki z poprzednich lat?”
Reklama
Także tutaj urząd odwołał się do przepisów ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z art. 217 ust. 2 deficyt może być finansowany również z tzw. wolnych środków.
Chodzi o pieniądze, które pozostały w budżecie miasta po wcześniejszych latach.
Padło też pytanie:
„Czy przyjęty budżet zakłada dalszy wzrost zadłużenia miasta w kolejnych latach?”
Ratusz zapewnia, że nie.
Według Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2026–2045 miasto nie zakłada dalszego wzrostu zadłużenia w kolejnych latach.
Na pytanie:
„Czy według władz miasta planowany deficyt jest bezpieczny dla finansów Włocławka i nie zagrozi realizacji innych zadań w 2026 roku?”
Reklama
urząd odpowiedział, że budżet jest bezpieczny.
Jak podkreśla magistrat, budżet miasta, Wieloletnia Prognoza Finansowa oraz planowana kwota długu zostały pozytywnie zaopiniowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Bydgoszczy.
Ratusz zaznacza, że przy planowaniu budżetu uwzględniono limity wynikające z art. 242 i 243 ustawy o finansach publicznych.
Z danych miasta wynika, że poziom deficytu w ostatnich latach wyraźnie się zmieniał:
Planowana kwota na 2026 rok jest najwyższa spośród wszystkich pokazanych przez miasto.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze