Reklama

Policyjny pościg. Uciekając wjechał w stertę ziemi potem napadł na funkcjonariuszy

24/03/2016 00:00

Policjanci z posterunku w Dobrzyniu nad Wisłą zatrzymali po pościgu uciekającego kierowcę auta, któremu towarzyszyło troje pasażerów. Policjanci najwyraźniej stanęli na drodze agresywnemu 32-latkowi, dlatego znieważył funkcjonariuszy i naruszył ich nietykalność cielesną.

Do zdarzenia doszło w sobotę (19.03.16), wieczorem na terenie gminy Wielgie, pow. lipnowski. Wówczas, patrol z posterunku w Dobrzyniu nad Wisłą, wracając z interwencji, zauważył renault kangoo, którego kierowca miał włączone światła drogowe, oślepiające innych kierujących, a do tego momentami nie panował nad autem. Funkcjonariusze zawrócili i ruszyli za nim, podając sygnały świetlne i dźwiękowe, aby się zatrzymał.

Reklama

Kierowca nie reagował na nie, tylko dodał gazu. Po przejechaniu ok. 500 metrów skręcił w drogę gruntową i dalej uciekał z wyłączonymi światłami w samochodzie. Następnie, wjechał na podwórko prywatnej posesji, gdzie wyskoczył z auta nie wyłączając silnika i dalej uciekał pieszo. Szczęście, że nikomu z trójki pasażerów nic się nie stało. Samochód bowiem, zatrzymał się po przejechaniu kilku metrów na stercie ziemi. Chwilę później, policjanci zatrzymali uciekiniera.

Mężczyzna zachowywał się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Pomimo uwag, aby się uspokoił, ubliżał policjantom wulgarnymi słowami, szarpał i popychał funkcjonariuszy. Mundurowi przywołali awanturnika do porządku. Szybko wyjaśniły się przyczyny takiego zachowania. Okazało się, że 32-latek był pijany. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Na domiar złego, funkcjonariusze ustalili, że mężczyznę obowiązuje sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi aż do maja 2018 roku. Trafił on za kraty policyjnego aresztu.

Reklama

Śledczy przedstawili zatrzymanemu mężczyźnie zarzuty: za jazdę po pijanemu, złamanie sądowego zakazu kierowania, znieważenie oraz naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Wkrótce podejrzany 32-latek stanie za to przed sądem. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności, nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a także  poważne konsekwencje finansowe. Odpowie również za popełnione wykroczenia. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości