15 sierpnia niedaleko Pińczaty wybuchł pożar traw i nieużytków przy torach kolejowych. W akcji gaszenia uczestniczyły jednostki OSP, JRG Włocławek oraz dwa statki powietrzne Lasów Państwowych. Ogień objął około 2 arów, jednak udało się go opanować bez strat i poszkodowanych. Przyczyna pożaru wciąż pozostaje nieustalona.
Strażacy, samolot i helikopter walczyli z pożarem przy nasypie kolejowym w rejonie Pińczaty i Warząchewki Polskiej. Ogień pojawił się 15 sierpnia około godz. 15. Spłonęło około 2 arów traw i nieużytków. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Informację o działaniach opublikowała również OSP Warząchewka Polska. Druhowie wskazali w swoim komunikacie Pińczatę i pożar nasypu kolejowego.
Na miejsce ruszyli strażacy z OSP Warząchewka oraz JRG Włocławek. W działania zaangażowane były również Lasy Państwowe. Z informacji OSP wynika, że na miejscu obecne były także Służba Leśna i leśniczy.
Ogień objął trawy i nieużytki przy torowisku. Powierzchnia pożaru wyniosła około 2 arów.
Tym razem nie skończyło się tylko na gaszeniu z ziemi. Do akcji ruszyły także dwa statki powietrzne Lasów Państwowych.
Helikopter wykonał dwa zrzuty wody, a samolot jeden. Całe działania trwały około godziny.
Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie ma. Strażacy nie ustalili, czy doszło do podpalenia, czy ogień pojawił się z innego powodu.
– Nie stwierdzono jednoznacznie, czy było to podpalenie, czy jakaś inna przyczyna techniczna – przekazał Mariusz Bladoszewski, oficer prasowy straży pożarnej we Włocławku.
Oficer zwrócił uwagę, że przy nasypach kolejowych możliwe jest również powstanie ognia podczas hamowania pociągu. W tym przypadku nie ustalono jednak, że właśnie to było źródłem pożaru.
Po około godzinie działania zakończono. Nie było osób poszkodowanych ani strat, poza spalonym terenem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Robota ruskich troli a służby śpią... Grzegorz in Obendorf.
Robota ruskich troli a służby śpią... Grzegorz in Obendorf.