Reklama

REGION: Pijany kierowca porzucił auto w kukurydzy z martwym kolegą w środku

13/07/2016 00:00

Chełmińscy policjanci, pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają okoliczności wypadku, wskutek którego zginął 33-letni mężczyzna. Auto, w którym funkcjonariusze znaleźli zwłoki pasażera porzucone było w polu kukurydzy. Po kilkunastu minutach do wyjaśnienia sprawy zatrzymano 26-latka. Do policyjnego aresztu trafił jeszcze jeden mężczyzna - rówieśnik pierwszego. Obaj w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi. Dziś składają wyjaśnienia w prokuraturze.

W minioną niedzielę (10.07.16) kilka minut po 4.00 dyżurny chełmińskiej policji otrzymał informację od operatora numeru alarmowego, że w miejscowości Gorzuchowo stoi na poboczu polnej drogi samochód, a wewnątrz znajdują się zwłoki mężczyzny.  Policjanci natychmiast pojechali we wskazane miejsce. Faktycznie w polu kukurydzy stał uszkodzony volkswagen sharan. Wezwany na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon mężczyzny znajdującego się na tylnym siedzeniu auta. W pojeździe oraz w jego okolicy  nie było innych osób.

Reklama

W trakcie wykonywania szeregu czynności śledczy zatrzymali nieopodal miejsca znalezienia auta 26-letniego mężczyznę, który oświadczył że to jego auto.  W chwili zatrzymania był nietrzeźwy, miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Godzinę później do mundurowych dotarła informacja, że w grudziądzkim szpitalu przebywa mieszkaniec powiatu chełmińskiego, którego obrażenia mogą świadczyć o tym, że uczestniczył w wypadku komunikacyjnym. Policjanci natychmiast udali się do Grudziądza, gdzie zatrzymali 26-letniego mieszkańca gminy Stolno. W szpitalu pobrano od niego krew do badań na ustalenie zawartości alkoholu, ponieważ on również był nietrzeźwy. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani do wyjaśnienia i ustalenia okoliczności wypadku oraz tego, kto siedział za kierownicą, a także jak auto znalazło się w polu.

Jeszcze w poniedziałek (11.07.16) nad ranem śledczy ustalili, że do wypadku doszło w miejscowości Pniewite, gdzie na łuku drogi kierowca nie opanował auta i uderzył w drzewo. Najprawdopodobniej w wyniku uderzenia śmierć na miejscu poniósł 33-letni pasażer. Zamiast jednak wezwać pomoc dwaj pozostali uczestnicy wypadku odjechali uszkodzonym autem. Jak wynika z policyjnych ustaleń po to, aby porzucić je wraz z martwym kolegą w polu kukurydzy.

Reklama

Zarówno mieszkaniec gminy Stolno, jak i jego rówieśnik, mieszkający w powiecie tczewskim, dzisiaj zostali przesłuchani.

Jeden z nich, po wykonaniu czynności procesowych, otrzymał status świadka i  został zwolniony do domu. Natomiast mieszkaniec powiatu tczewskiego został przewieziony  do chełmińskiej prokuratury, gdzie najprawdopodobniej usłyszy zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, będąc w stanie nietrzeźwości. Po złożeniu wyjaśnień prokurator podejmie dalsze decyzje. Niewykluczone jest, że śledczy wnioskować będą do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu.

Reklama

Za przestępstwo, którego dopuścił się 26-latek grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na  Facebooku kliknij [tutaj]  dowiesz się więcej

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości