Reklama

Tragiczna śmierć 6-latka w Dąbiu Kujawskim. Nowe ustalenia prokuratury. Co się wydarzyło?

W Dąbiu Kujawskim podczas imprezy doszło do nieszczęśliwego zdarzenia z udziałem 6 letniego chłopca. Po zauważeniu jego nieobecności rozpoczęto poszukiwania, a dziecko odnaleziono w stawie. Mimo natychmiastowej reanimacji i wsparcia służb ratunkowych chłopiec nie przeżył. Prokuratura Rejonowa we Włocławku wszczęła śledztwo po śmierci chłopca. Zabezpieczono monitoring i przesłuchiwani są świadkowie, w tym rodzice. Śledczy czekają również na opinię biegłego, by ustalić, czy to był nieszczęśliwy wypadek czy zaniedbanie opieki.

Są nowe, oficjalne informacje po śmierci 6-letniego chłopca w Dąbiu Kujawskim. Prokuratura Rejonowa we Włocławku wszczęła śledztwo dotyczące narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śledczy sprawdzają również okoliczności, które doprowadziły do śmierci chłopca. Zabezpieczono monitoring, trwają przesłuchania świadków, a prokuratura czeka na opinię biegłego patomorfologa.

Do tragedii doszło 26 września 2026 roku w Dąbiu Kujawskim. Sześcioletni Jakub uczestniczył wraz z rodzicami w imprezie okolicznościowej.

Reklama

Jak wynika z komunikatu prokuratury, w pewnym momencie zauważono, że chłopca nie ma. Rozpoczęły się poszukiwania.

6-latek został znaleziony w stawie

Dziecko odnaleziono w stawie. Chłopiec został wydobyty z wody jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Natychmiast rozpoczęła się walka o jego życie.

Z wcześniejszych relacji świadków wynikało, że do wody wskoczył ojciec chłopca. To on miał wyciągnąć syna na brzeg i rozpocząć reanimację.

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy przejęli prowadzoną akcję.

Reklama

Niestety, reanimacja nie przyniosła efektu. Sześcioletni chłopiec zmarł.

Prokuratura wszczęła śledztwo

W niedzielę pojawił się oficjalny komunikat dotyczący postępowania. Prokuratura Rejonowa we Włocławku wszczęła śledztwo.

Jak poinformowała prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej, postępowanie dotyczy narażenia małoletniego Jakuba na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zaniechanie zapewnienia należytej opieki. W następstwie tego – zgodnie z opisem przedmiotu śledztwa – dziecko pozostawione bez nadzoru miało wpaść do zbiornika z wodą i ponieść śmierć.

Reklama

Prokuratura wskazuje kwalifikację z art. 160 § 2 Kodeksu karnego w zbiegu z art. 155 k.k., w związku z art. 11 § 2 k.k.

Samo wszczęcie postępowania w takim kierunku nie oznacza jednak przesądzenia, że doszło do przestępstwa ani kto miałby za nie odpowiadać. To właśnie mają wyjaśnić dalsze czynności.

Monitoring i świadkowie mają pomóc odtworzyć przebieg tragedii

Prokuratura podkreśla, że zgromadzony materiał będzie teraz szczegółowo weryfikowany. Jednym z kluczowych dowodów może być monitoring zabezpieczony na miejscu zdarzenia.

Śledczy będą również opierać się na zeznaniach świadków. Wcześniej prokuratura informowała, że przesłuchiwani będą liczni uczestnicy zdarzenia, w tym rodzice chłopca.

Reklama

– Weryfikacja zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci przesłuchania świadków zdarzenia, zabezpieczonego monitoringu, opinii biegłego patomorfologa pozwoli na ustalenie, czy zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku, czy też wyczerpywało znamiona czynu zabronionego – przekazała prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej.

Prokuratura poinformowała, że trwają intensywne czynności w sprawie.

Śledczy wrócili na miejsce następnego dnia

Już wcześniej prokurator Małgorzata Kręcicka informowała, że śledczy rozpatrują różne hipotezy dotyczące przebiegu tragedii.

Reklama

Dzień po zdarzeniu przeprowadzono uzupełniające oględziny miejsca. Chodziło o ponowne sprawdzenie terenu przy świetle dziennym i upewnienie się, że żaden istotny ślad nie został pominięty.

Prokuratura przekazała również, że 6-latek znajdował się pod pieczą rodzica, który był trzeźwy.

Na tym etapie śledczy nie przesądzają więc, czy śmierć chłopca była następstwem nieszczęśliwego wypadku, czy doszło do czynu zabronionego. Odpowiedzi mają przynieść kolejne przesłuchania, analiza monitoringu i opinia biegłego.

Reklama

Straż pożarna: akcja trwała do późnego wieczora

Pierwsze informacje o tragedii przekazała wcześniej Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku.

Po godzinie 18 do Dąbia Kujawskiego skierowano strażaków z JRG nr 2 we Włocławku, OSP Lubraniec i OSP Zgłowiączka. Gdy służby dotarły na miejsce, dziecko znajdowało się już poza wodą i trwała akcja ratunkowa.

Jak informował bryg. Mariusz Bladoszewski, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego PSP we Włocławku, pierwszej pomocy zaczęto udzielać jeszcze przed przybyciem służb. Następnie resuscytację prowadzili ratownicy medyczni, a strażacy wspierali ich działania.

Reklama

Do Dąbia Kujawskiego skierowano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Mimo wysiłków ratowników życia chłopca nie udało się uratować.

Teraz kluczowe będzie ustalenie dokładnego przebiegu tych kilku tragicznych chwil. Tym zajmuje się Prokuratura Rejonowa we Włocławku.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/09/2026 18:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości