W sobotę w Dziankowie seat wypadł z drogi, dachował i uderzył w słup. Samochodem podróżowały cztery nietrzeźwe osoby, które zostały zatrzymane przez policję. Funkcjonariusze próbują ustalić, kto faktycznie prowadził auto podczas zdarzenia.
Nowe informacje po sobotnim zdarzeniu drogowym w Dziankowie w gminie Lubień Kujawski. Seat wypadł z drogi, dachował na poboczu i uderzył w słup. Samochodem podróżowały cztery osoby. Wszystkie były nietrzeźwe i zostały zatrzymane. Policja ustala teraz, kto siedział za kierownicą.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 26 września, po godz. 18. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali seata po dachowaniu na poboczu.
Samochodem podróżowały cztery osoby – kobieta i trzech mężczyzn. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, do czasu przyjazdu służb świadkowie uniemożliwili im oddalenie się z miejsca zdarzenia.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że osoba kierująca seatem na łuku drogi nie dostosowała prędkości do warunków panujących na jezdni. Auto zjechało z drogi, dachowało, a następnie uderzyło w słup.
Najważniejszą kwestią pozostaje jednak ustalenie, kto prowadził samochód.
– Cztery osoby, w tym kobieta i trzech mężczyzn w stanie nietrzeźwości, zostały zatrzymane do wyjaśnienia, kto z nich kierował pojazdem – poinformował Tomasz Tomaszewski, oficer prasowy KMP we Włocławku.
Na obecnym etapie policja nie wskazuje więc konkretnej osoby jako kierującej seatem. Cała czwórka została zatrzymana do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Sprawa sobotniego dachowania w Dziankowie ma zatem dalszy ciąg. Kluczowe będzie ustalenie, kto w chwili zdarzenia prowadził samochód.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze