Reklama

Anwil Włocławek - Donar Groningen. 97 punktów i wielki finisz w Hali Mistrzów

Anwil Włocławek pokazał charakter w rywalizacji z Donar Groningen, wygrywając 97:81 po emocjonującej końcówce, gdy Holendrzy doprowadzili do remisu 77:77. Mimo problemów kadrowych i technicznych, gospodarze zdominowali ostatnie minuty, a kluczem do sukcesu były świetne występy Sam Hinesa i Hansa Vanwijna. Przeczytaj, jak doszło do tego triumfu.

To był wieczór pełen zwrotów akcji, problemów organizacyjnych i przede wszystkim dobrej koszykówki. Anwil Włocławek wrócił do rywalizacji w ENBL i zrobił to zwycięsko. Mimo kłopotów kadrowych i awarii zegara 24 sekund włocławianie pokonali w Hali Mistrzów Donar Groningen 97:81. Gospodarzy do wygranej poprowadzili przede wszystkim Sam Hines Jr. i Hans Vanwijn, którzy razem zdobyli 55 punktów.

Nie było jednak tak łatwo, jak może sugerować końcowe 16 punktów różnicy. Anwil prowadził przez większość spotkania, ale w czwartej kwarcie Holendrzy doprowadzili do remisu 77:77. Wtedy gospodarze odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. Końcówkę wygrali 20:4 i nie pozostawili rywalom złudzeń.

Reklama

Problemy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem

Anwil przystępował do spotkania mocno osłabiony. Trener Vedran Bosnić oraz jego asystenci Ahmed Pašalić i Marcin Woźniak musieli radzić sobie bez kilku zawodników.

Z powodu urazów mięśniowych nie mogli wystąpić Josiah Strong i Jack Forrest. Poza grą pozostawał również nowo pozyskany Deon Edwin, który obserwował spotkanie z ławki rezerwowych.

Szymon Wójcik znalazł się w protokole, jednak ze względów zdrowotnych nie był gotowy do gry. Możliwości rotacji były więc mocno ograniczone. Funkcję kapitana zespołu pełnił Dawid Słupiński.

Reklama

To nie był koniec problemów tego wieczoru. Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania awarii uległ zegar 24 sekund nad jednym z koszy.

Usterki nie udało się usunąć przed pierwszym gwizdkiem. Sędziowie Jakub Pietrzak, Michał Sosin i Ergul Erman zdecydowali, że czas pozostały na rozegranie akcji będzie przekazywany zawodnikom przez spikera.

W Hali Mistrzów zasiadło 2306 widzów. Kibice zobaczyli także Anwil w nowych strojach przygotowanych przez firmę Kapka.

Hans Vanwijn wszedł na parkiet i od razu odpalił

Jeżeli ktoś zastanawiał się, jak Hans Vanwijn rozpocznie spotkanie, odpowiedź dostał błyskawicznie.

Reklama

Belg rozpoczął wręcz koncertowo. Zdobył 14 z pierwszych 15 punktów Anwilu, a cztery pierwsze próby z dystansu zamienił na punkty.

Donar nie pozwalał jednak gospodarzom odskoczyć. Holenderski zespół odpowiadał swoimi akcjami, dlatego mimo ofensywnego popisu Vanwijna różnica pozostawała niewielka.

Bosnić korzystał z dostępnych zawodników i posyłał na parkiet także Bartosza Łazarskiego oraz Dawida Słupińskiego. Swoje punkty zaczął dokładać również Sam Hines Jr.

W końcówce pierwszej odsłony trafił Mateusz Szlachetka. Po dziesięciu minutach Anwil prowadził 27:23.

Reklama

Sam Vanwijn miał już wówczas 16 punktów. Był zdecydowanie najbardziej widoczną postacią początku meczu.

Anwil trafiał z dystansu i budował przewagę

W drugiej kwarcie gospodarze nie stracili kontroli nad spotkaniem. Włocławianie grali skutecznie, a ich mocną bronią pozostawały rzuty z dystansu.

W pewnym momencie Anwil miał 7 trafionych trójek na 10 prób, czyli 70 procent skuteczności. Przy takim strzelaniu obrona Donaru miała sporo pracy.

Vanwijn nadal punktował. Do przerwy zgromadził 19 punktów. Coraz mocniej zaznaczał swoją obecność także Sam Hines Jr., który pierwszą połowę zakończył z 12 punktami.

Reklama

Swoje minuty wykorzystywał również Adam Brenk. Donar odpowiadał między innymi za sprawą Alexa Merkviladze, ale nie był w stanie przejąć prowadzenia.

Po dwóch kwartach gospodarze mieli osiem punktów przewagi. Anwil Włocławek prowadził 46:38 i mimo wąskiej rotacji znajdował sposób na utrzymywanie rywala za plecami.

Freeman pracował pod koszem, przewaga urosła

Po przerwie włocławianie nie zamierzali zwalniać. Ważne akcje przeprowadzał Mateusz Szlachetka, a Hines Jr. dołożył kolejne trafienie z dystansu.

Anwil zaczął powiększać przewagę. W trzeciej części spotkania gospodarze osiągnęli 14 punktów przewagi przy wyniku 68:54.

Reklama

Bardzo ważną pracę wykonywał w tym czasie Lennard Freeman. Amerykanin walczył na tablicach i konsekwentnie dokładał kolejne zbiórki.

W całym meczu uzbierał ich aż 12, a do tego zdobył 14 punktów. Był jedynym zawodnikiem Anwilu z double-double.

Na parkiecie nie brakowało twardej walki. W pewnym momencie arbitrzy skorzystali z systemu powtórek IRS, analizując możliwość przewinienia niesportowego. Ostatecznie pozostali przy zwykłym faulu.

Donar wciąż nie zamierzał odpuszczać. Goście ograniczyli część strat, ale przed ostatnią kwartą nadal musieli gonić.

Reklama

Po 30 minutach Anwil prowadził 72:63.

Wydawało się, że gospodarze mają sytuację pod kontrolą. Czwarta kwarta szybko pokazała jednak, że tego meczu nie można jeszcze zamykać.

Z 14 punktów przewagi zrobiło się 77:77

Holendrzy rzucili się do odrabiania strat. Włocławianie, grający w ograniczonym składzie, znaleźli się pod coraz większą presją.

Donar konsekwentnie zmniejszał różnicę. Na około pięć minut przed końcem zrobiło się 77:77.

W Hali Mistrzów zrobiło się nerwowo. Anwil wcześniej miał przecież 14 punktów przewagi, a teraz całe spotkanie właściwie zaczynało się od początku.

Reklama

To był moment próby dla gospodarzy.

I właśnie wtedy Anwil zareagował najmocniej.

Vanwijn trafił po raz siódmy. Potem ruszyła lawina

Sygnał dał Hans Vanwijn. Belg trafił swoją siódmą trójkę tego wieczoru i ponownie wyprowadził włocławian na prowadzenie.

Bardzo ważną rolę odgrywał również Manu (Emmanuel) Lecomte. Rozgrywający nie był głównym strzelcem zespołu, ale znakomicie uruchamiał partnerów. Spotkanie zakończył z 11 punktami i 8 asystami.

Lennard Freeman dokładał swoją pracę pod tablicami, a Sam Hines Jr. wciąż zdobywał punkty. Donar nie znalazł już odpowiedzi.

Reklama

Od remisu 77:77 Anwil wygrał pozostały fragment spotkania aż 20:4.

W ostatnich sekundach swoje dwa punkty zdobył jeszcze Bartosz Łazarski. Końcowa syrena oznaczała zwycięstwo gospodarzy 97:81.

Rezultat wygląda okazale, ale nie oddaje wszystkich emocji tego wieczoru. Jeszcze kilka minut wcześniej wynik był przecież remisowy.

Hines Jr. rzucił 28 punktów, Vanwijn trafił siedem trójek

Najskuteczniejszym koszykarzem całego spotkania został Sam Hines Jr. Zdobył 28 punktów, trafił cztery razy zza łuku i dołożył sześć zbiórek.

Tuż za nim znalazł się Hans Vanwijn. Belg zakończył wieczór z 27 punktami, 7 trafionymi trójkami, 6 zbiórkami i 5 asystami.

Reklama

Obaj zdobyli łącznie 55 z 97 punktów Anwilu.

Trzecim mocnym filarem był Lennard Freeman. Jego 14 punktów i 12 zbiórek dało gospodarzom sporo jakości pod koszem.

Manu (Emmanuel) Lecomte uzyskał 11 punktów i osiem asyst, a Mateusz Szlachetka dorzucił siedem. Adam Brenk zdobył sześć punktów, natomiast Bartosz Łazarski i Dawid Słupiński po dwa.

Po stronie Donaru najwięcej punktów zdobył Alex Merkviladze – 19. Trafił pięć razy z dystansu i zebrał siedem piłek.

Po 11 punktów zapisali na swoich kontach Bryan Antoine, Kevon Godwin, Siem Uijtendaal oraz Jalen DeLoach. Dola Adebayo zdobył osiem, Oshean Noah Brathwaite siedem, a Brandon Bergsma cztery punkty.

Anwil Włocławek – Donar Groningen 97:81

Anwil Włocławek – Donar Groningen 97:81 (27:23, 19:15, 26:25, 25:18).

Anwil: Sam Hines Jr. 28 (4), 6 zb.; Hans Vanwijn 27 (7), 6 zb., 5 as.; Lennard Freeman 14, 12 zb.; Manu (Emmanuel) Lecomte 11, 8 as.; Mateusz Szlachetka 7; Adam Brenk 6; Bartosz Łazarski 2; Dawid Słupiński 2; Wiktor Szcześko 0.

Donar: Alex Merkviladze 19 (5), 7 zb.; Bryan Antoine 11 (1); Kevon Godwin 11 (3); Siem Uijtendaal 11 (3); Jalen DeLoach 11; Dola Adebayo 8; Oshean Noah Brathwaite 7 (1); Brandon Bergsma 4; Michael McCalister 0.

Anwil wygrał każdą z czterech kwart, ale najważniejszą odpowiedź dał dopiero wtedy, gdy Donar doprowadził do remisu. Od 77:77 do 97:81 – właśnie te ostatnie minuty najlepiej pokazały, kto tego wieczoru miał więcej argumentów.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/09/2026 21:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości