Obniżka płac należy do coraz częściej stosowanych sposobów na łatanie szpitalnego budżetu. Władze włocławskiego szpitala uzasadniają swoje działania koniecznością ratowania placówki przed nadmiernym zadłużeniem a pracownicy nie ukrywają rozgoryczenia.
Zła finansowa sytuacja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku i obniżki wynagrodzeń pracowników niepokoją Łukasza Zbonikowskiego.
Konsekwencje połączenia zadłużonego szpitala, przeżywającego permanentne zaburzenia organizacyjne, z pogotowiem, którego funkcjonowanie oraz sytuacja finansowa nie budziła zastrzeżeń, ponoszą pracownicy lecznicy, w tym osoby zatrudnione w pogotowiu, które wcześniej nie zmagały się z tego typu trudnościami. W związku z poważnymi problemami finansowymi dyrektor placówki podjął negocjacje płacowe z ponad 800 pracownikami, którym złożył propozycje obniżenia wynagrodzeń. Obniżki różniły się w stosunku do różnych grup pracowniczych – pracownikom etatowym zaproponowano 8%, zaś pracującym na kontraktach 10% - czytamy w piśmie Łukasza Zbonikowskiego do Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego.
Poseł PIS Łukasz Zbonikowski pyta w tej sytuacji czy fuzja szpitala i pogotowia była konieczna.
Przed połączeniem włocławskiego szpitala i stacji pogotowia ratunkowego, z których powstał Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, pierwsza z placówek już borykała się z poważnymi trudnościami finansowymi, natomiast pogotowie ratunkowe było jednostką funkcjonującą bez takiego rodzaju problemów. Z Urzędu Marszałkowskiego płynęły wówczas zapewnienia, że fuzja placówek będzie posunięciem korzystnym, zarówno dla szpitala, jak i dla stacji pogotowia.
Niestety po kilku miesiącach funkcjonowania wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, sytuacja finansowa placówki wygląda fatalnie – nie tylko nie uległa poprawie sytuacja finansowa dawnego szpitala, ale również znacznie pogorszyła się kondycja finansowa stacji pogotowia ratunkowego.
W związku z powyższym uważam, że Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego dopuścił się swego rodzaju oszustwa wobec mieszkańców Włocławka oraz pracowników lecznicy, ponieważ od początku zapewniano o słuszności połączenia jednostek, tymczasem to rozwiązanie nie przynosi obiecanych efektów - kontynuje w piśmie poseł PIS
Włocławski szpital zakończył 2012 rok 10-milionową stratą. Dalsza degradacja włocławskiej lecznicy zdaniem Łukasza Zbonikowskiego trwa.
W związku z tym w piśmie kierowanym do Marszałka Województwa Kujawsko – Pomorskiego Piotra Całbeckiego pyta on jakie działania zostaną podjęte w tym zakresie.
Panie Marszałku, Województwo Kujawsko-Pomorskie jest podmiotem tworzącym i sprawującym nadzór nad włocławskim szpitalem i do zarządzających województwem należy obowiązek zapewnienia właściwej opieki medycznej mieszkańcom Włocławka i okolic.
Dlatego proszę Pana Marszałka o odpowiedź na pytanie, czy Pan, jako Marszałek, akceptuje opisaną wyżej sytuację ?
Co Pan, jako Przewodniczący Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego, zamierza zrobić celem powstrzymania dalszej degradacji włocławskiej lecznicy?
Czy wraz z pojawieniem się koncepcji fuzji przedmiotowych jednostek od początku istniały także plany pogorszenia warunków zatrudnienia pracowników szpitala i pogotowia ratunkowego?
Czy pomysł wprowadzenia liberalnych warunków pracy w postaci likwidacji umów o pracę i zastępowania ich umowami cywilno-prawnymi na świadczenie usług jest według Pana tak dobrym rozwiązaniem, że zastosuje je Pan również względem pracowników Urzędu Marszałkowskiego?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze