Reklama

Zderzenie na DK62. Dwa samochody w rowie, kierowcy trafili do szpitala

21-letni kierowca Toyoty podczas skrętu nie ustąpił pierwszeństwa Volkswagenowi na drodze krajowej nr 62, co doprowadziło do kolizji obu pojazdów i ich wypadnięcia z drogi. Kierowcy zostali zabrani do szpitala na badania, a sprawa młodego mężczyzny trafi do sądu. To kolejny przykład niebezpieczeństw na skrzyżowaniach z drogami krajowymi.

Nieustąpienie pierwszeństwa było przyczyną zderzenia dwóch samochodów na drodze krajowej nr 62 w Broniewku. Toyota zderzyła się z Volkswagenem, a oba auta wypadły z drogi i znalazły się w rowie. Kierowcy trafili do szpitala na badania. Sprawa 21-latka, który według policji doprowadził do zdarzenia, trafi do sądu.

Do kolizji doszło w piątek, 9 października, około godziny 18:50, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 62 z ulicą Parkową w Broniewku. Na miejsce skierowano radziejowskich policjantów, którzy ustalili przebieg zdarzenia.

Reklama

Skręcał Toyotą w lewo. Nie ustąpił pierwszeństwa

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 21-letni kierowca Toyoty, mieszkaniec powiatu radziejowskiego, podczas skręcania w lewo nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu Volkswagenowi.

Doszło do zderzenia, po którym oba samochody znalazły się w przydrożnym rowie. Kierowcy obu pojazdów zostali przewiezieni do szpitala na badania. Policja nie podała szczegółowych informacji o ich obrażeniach.

Funkcjonariusze sprawdzili również stan trzeźwości uczestników kolizji. Obaj kierujący byli trzeźwi.

21-latek odpowie przed sądem

Policjanci ruchu drogowego uznali, że to kierujący Toyotą naruszył przepisy, nie ustępując pierwszeństwa przejazdu. Sprawa nie zakończy się jednak na miejscu zdarzenia.

Reklama

21-latek odpowie za wykroczenie przed sądem, który zdecyduje o wymiarze kary.

To kolejny przykład tego, jak nieustąpienie pierwszeństwa podczas skręcania może zakończyć się groźnym zdarzeniem. Szczególnej uwagi wymagają skrzyżowania z drogami krajowymi, gdzie błędna ocena sytuacji może mieć poważne konsekwencje.

Tym razem skończyło się na dwóch samochodach w rowie i badaniach szpitalnych. O konsekwencjach dla kierowcy Toyoty zdecyduje sąd.

Źródło: KPP w Radziejowie, asp. szt. Marcin Krasucki, oficer prasowy.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości